wtorek, 20 marca 2012

Jasna strona mocy

Ogólnie to ja raczej słucham takich ciężko grających zespołów. Czytaj: wolę Visual Kei od Oshare Kei. Kagrra, należy zaś do nurtu Angura Kei, ale to już zupełnie inna historia. Z Oshare Kei to lubię tylko THE KIDDIE (i to dziwnie mocno). Fakt faktem, nie wiem, co mają w sobie Dzieciaki, że mnie do siebie przyciągnęły, ale raczej Oshare Kei nie lubię zbytnio. A wiecie, co jest gorsze od Oshare? Jpop. To jest jakaś parodia. Serio. Tak przynajmniej myślałam...

Pewnego pięknego dnia, dokładniej 12 marca, łaziłam sobie po fandemonium. W wyjaśnieniu podany był link do piosenki. Utwór nagrał niejaki Noriaki Sugiyama, znany też jako Nontan. Nieświadoma niczego, kliknęłam w link. No i usłyszałam głos.

Jak człowiek słyszy głosy, jest źle. Gorzej jest, gdy te głosy mówią ci o innym i każą ci go słuchać. I tak oto Adawinry zakochała się w panu Sugiyamie.


Ma coś w sobie. Ale jest strasznie niefotogeniczny i trudno uchwycić jego urodę.

Fakt faktem, moja fascynacja Noriakim jest dziwna i niepojęta. Mam nadzieję, że mi przejdzie.