sobota, 16 listopada 2024

"Slow Damage" - czyli traumatyczna przeszłość owiana kolorowym dymem papierosowym

Kilka słów na temat

Nitro+Chiral postanowiło wrócić do korzeni. Pamiętacie moją recenzję "Togainu no Chi"? No to w takim razie "Slow Damage" ma bardzo, ale to bardzo podobny nastrój. Mogłabym to nazwać "krew, gwałty i kolorowy dym papierosowy", gdybym chciała, bo dokładnie tak można opisać tę grę.

Także nie przedłużając, bo recenzja wyszła mi okropnie wręcz długa i chyba nawet dłuższa od recenzji "Dramatical Murder", więc znowu będę musiała ją podzielić, przejdźmy już do fabuły. I uwaga na spoilery.

Fabuła

W niedalekiej przyszłości, kryzys ekonomiczny w Japonii doprowadził do tego, że miasto oddzielone od Tokyo poprzez morze dostało się w ręce odłamu Yakuzy, Takasato-gumi. Takasato Ryuujirou rządzi Shinkoumi ciężką ręką, a japońska policja praktycznie nic nie może mu zrobić. Miasto to zostało więc idyllą dla kryminalistów, gangów, hazardzistów i ludzi kochających chaos. Ci, którzy pamiętają jeszcze stare czasy sprzed kryzysu, są już starzy i nie potrafią przeciwstawić się nowej rzeczywistości.

I właśnie w tym świecie żyje Towa, który nie pamięta swoich prawdziwych danych personalnych, więc posługuje się tylko tym przezwiskiem nadanym mu w szkole oraz przydomkiem Euphoria, którego używa, gdy maluje obrazy. Nie zajmuje się tym jednak na co dzień, jedynie, gdy zostaje zainspirowany, więc pracuje w klinice swojego dobrego przyjaciela, Murase Takumy, zwanego Taku. Towa mieszka na ostatnim piętrze kliniki w skromnym mieszkaniu, pożycza sobie nazwisko Taku, gdy jest jakieś mu potrzebne i wychodzi na nocne eskapady, by łapać swoich modeli - osoby, które posiadają najmroczniejsze pragnienia. A on pomaga im je spełniać. Używa do ich wydobycia swojej nadnaturalnej umiejętności - widzi on aury ludzi i nazywa je dymem. Dzięki temu wie, kiedy ktoś kłamie, jest wściekły, zestresowany albo ma wobec niego złe zamiary.

Towa jest masochistą, alkoholikiem, nałogowym palaczem i seksoholikiem do tego stopnia, że nawet jeśli ktoś go zgwałci, to nie robi to na nim wrażenia. Jego ciało pokrywają liczne blizny, część zadał sobie sam, część zadali mu modele, oko stracił w czasach, kiedy był w Takasato-gumi, a część sam nie wie, skąd ma, bo nie pamięta swojego dzieciństwa, nawet własnej matki, poza faktem, że często miała gości i że nauczyła go, jak odczytywać ludzkie pragnienia. Ojca pamięta, bo trudno żeby nie, kiedy jest nim sam Takasato Ryuujirou. Towa cierpi nie tylko na amnezję, ale także na bezsenność, więc bierze tabletki na sen, by po pierwsze, zasnąć, a po drugie, nie mieć snów. Tylko nie popijajcie ich alkoholem jak Towa, taka rada.

W każdym razie, pewnego listopadowego dnia Taku budzi Towę, by ten zszedł na dół do pracy. Zwraca mu też uwagę, żeby wyłączał telewizor na noc, ale Towa nie ma takiego zamiaru. Nie cierpi ciszy, więc zawsze musi mieć jakiś biały szum w tle. Śpi na kanapie, bo nie przepada również za spaniem w łóżku, czego Taku też nie rozumie.

Taku wychodzi, a Towa podpala papierosa i słyszy w telewizji, że jego ojciec tej nocy kopnął w kalendarz. Schodzi na dół i zmienia na stanowisku Arimurę, recepcjonistę, który go nie cierpi, bo jest jego zupełnym przeciwieństwem. Spotyka też Izumiego Reia, znajomego Towy ze szkoły, który pewnego dnia poprosił go o sesję euforyczną, ale nie zdołał jej dokończyć. Od tego czasu są przyjaciółmi, a Rei często Towie matkuje i zmusza go do jedzenia, bo Towa zazwyczaj nie ma apetytu. To on wymyślił przydomek Towy, Euphoria, widząc taki napis na pięknym, grawerowanym zegarku, który znalazł w pokoju przyjaciela. Pomyślał wtedy, że to słowo i jego znaczenie pasuje do tego, co Towa robi. Rei dorabia sobie w klinice Taku, ale jego głównym zajęciem jest bycie barmanem w Roost - ulubionym barze Towy. Po pracy Towa chodzi po mieście i spotyka kilkoro znajomych - Sakakiego, starego przyjaciela matki Towy. Towa oczywiście nie pamięta zbyt dużo na temat ich relacji w dzieciństwie, ale wie, że zna Sakakiego od zawsze. Teraz, gdy Ryuujirou nie żyje, jest on jednym z kandydatów na jego następcę. Drugim z nich jest Toono, który szczerze nienawidzi zarówno Sakakiego, jak i Towy. Trzecim był Kaga, starszy z synów Ryuujirou, przyrodni brat Towy z innej matki, ale Madarame Kei go zastrzelił, a później sam zginął mimo, że Towa go osłonił i stracił oko. Jednak samo to wydarzenie to kolejna rzecz, której Towa nie do końca pamięta.

Z czasów, kiedy Towa był w Takasato-gumi, zostali mu nadal jego czterej znajomi - Kotarou, Mayu, Eiji i Igarashi. Kotarou, Mayu i Eiji wszędzie łażą razem. Towa często sypia z pierwszymi dwoma, Eiji jest aseksualny i aromantyczny. Najbardziej podnieca go, jak może wcisnąć guzik i sprawić, że jakiś budynek wybuchnie. Igarashi jest zafascynowany byciem w mafii i wydaje mu się chyba, że jest superbohaterem i robi coś dobrego dla świata. Zazwyczaj chodzi za Sakakim jak wierny pies, ale czasem włóczy się z ekipą Kotarou.

Wieczorem Towa idzie do baru zwanego Roost, gdzie pracuje Rei i jego trzy osoby przyjacielskie - Junko, Honami i Arata. Jeśli będę o nich pisać, będę używać zaimków żeńskich, albo starać się tak układać zdania, by nie musieć tego robić. Żeńskich, bo Rei często mówi do nich "girls", więc myślę, że to pasuje najlepiej.

Właściciel baru prowadzi bloga artystycznego i uwielbia prace Towy. Często wstawia je na bloga albo nawet wiesza obramowane na ścianach. Proponuje mu absynt, nowość w asortymencie i mówi o kliencie, który uwielbia ten trunek. Towa pije absynt, słuchając plotek na temat dwóch osób - jedna z nich atakuje pijaków, którzy zasnęli na ulicy, i tnie ich ręce, druga ich znajduje i bandażuje im rany. Tego dnia właściciel pokazuje Towie zdjęcie artysty o przydomku Fraise, który ostatnio robi furorę na blogu - wygląda jak rana, ale są to jedynie kwiatki usypane w sugestywny sposób.

Towa wypija trochę za dużo i kończy jak osoby, o których słyszał. Budzi się w apartamencie pełnym kwiatów i zauważa, że ma zabandażowaną rękę. Odwiązuje bandaż i wraca do domu. Taku i Rei są oczywiście o niego zmartwieni, ale Towy niezbyt obchodzi, co się z nim dzieje. Jak umrze, to umrze.

Lokalny florysta, który przedstawia się jako Ikuina, zaczyna przynosić Towie kwiaty i twierdzi, że są od klienta, który zamawia je anonimowo. Rei wyjaśnia Towie, że każdy z tych kwiatów ma daną symbolikę, co zaczyna Towie podpadać. Zwłaszcza, że Fraise używa praktycznie tych samych kwiatów do swoich zdjęć.

Towa idzie do Roost i spotyka Fraise'a we własnej osobie. Oczywiście Ikuina i Fraise to ta sama osoba, bo jakże by inaczej. Opowiada Towie o tym, że jest jego wielkim fanem i pyta, czy mógłby być jego modelem, ale Towa mu odmawia. Kiedy Ikuina przynosi kwiaty do kliniki raz jeszcze, Towa jest tym zmęczony - woli, jak ktoś powie mu wprost, że jest nim zainteresowany, a nie cały czas wokół niego krąży. Ikuina czuje się zraniony, a Rei ochrzania Towę za jego brak empatii.

Towa postanawia iść sprawdzić mieszkanie, w którym obudził się, gdy został porwany. Znajduje tam dowody na to, że Ikuina nie tylko jest Fraisem, ale również osobą, która atakuje i osobą, która pomaga pijanym ludziom, którzy zasnęli na ulicy. Jako, że Ikuina zniknął, postanawia upić się i udawać, że zasnął na ulicy. Kiedy się budzi, przeprowadza na Ikuinie euforyczną sesję. Florysta wyjaśnia mu, że jak był dzieciakiem, ktoś zmusił go do pocięcia innego chłopca. Od tamtego czasu ma obsesję na punkcie ran i chce zobaczyć, co jest w ich środku.

Towa pozwala mu się pociąć, tnąc również jego, ale musi być ostrożny, bo inaczej posuną się za daleko i wykrwawią na śmierć. Później dzwoni do Taku albo Reia, ale to już jest związane z tym, na jakiej ścieżce akurat się znajduje.

Zanim przejdę do ścieżek, chcę wspomnieć o jeszcze jednej postaci, którą Towa spotyka tylko podczas tzw. eksploracji. Jest to starsza pani o nazwisku Tajima, prowadząca od lat sklep ze słodyczami, pamiętająca jeszcze czasy sprzed panowania yakuzy w Shinkoumi. Wydaje się ona nieważna, ale później oczywiście okazuje się, że absolutnie tak nie jest. Poza tym, to jestem ja na starość - marudna, złośliwa pani, która jednak ma dobre serduszko. Uwielbiam ją.

Ścieżka Keia Madarame

Ocena: ★★★★★★★★★★

Czyli jak sprawić, że zatęsknię za Shikim, Minkiem i Kayą.

Opis ścieżki: Ikuina popełnia samobójstwo po sesji euforycznej z Tową, ponieważ posunęli się za daleko w cięciu się i stracił zmysły. Rei i Taku zachowują się przez to inaczej w obecności Towy, upominając go, że to, co robi, nie jest dobrą rzeczą. Towa jednak uważa, że to, co się stało, było zależne tylko od Ikuiny, a nie od niego, ponieważ nie zrobił nic, co mogłoby doprowadzić do takiej sytuacji. Towa jednak nie jest usatysfakcjonowany sesją z Ikuiną, więc umawia się z jakimś niedojrzałym modelem. Idą do hotelu, gdzie facet dusi Towę przez minutę, dziękuje mu i ucieka. Towa jest wkurzony, bo to też nie dało mu satysfakcji i tylko marnuje czas na takich kiepskich partnerów. Sakaki prosi Towę, by przyszedł do niego i pyta go, czy wszystko z nim w porządku po śmierci Ikuiny. Towa oczywiście ma to gdzieś, więc Sakaki stwierdza, że w takim razie powinien przestać się martwić. Towa idzie do Roost i kompletnie się upija, słuchając o duchu, który pokonuje wszystkich w Death Match. Idzie więc tam i spotyka zakapturzoną postać, która go bije, bo nawet jeśli Towa próbuje się bronić, to jest zbyt pijany. Postać w końcu daje sobie spokój i ucieka, a Towę znajdują Kotarou i spółka, ale Towa nie pozwala sobie pomóc i sam wraca do domu. Ma koszmar o tym, że leży na ziemi przy porcie, widzi księżyc w pełni i mnóstwo krwi. Orientuje się też, że tak naprawdę nie wrócił do domu i dalej leży na chodniku. Nie pamięta tego incydentu ze snu, wie jedynie, że Kaga i Madarame wtedy zginęli, a on stracił oko, więc kiedy słyszy plotki, że to Madarame jest tym duchem, nie wierzy w to ani trochę. Nie wie, kto zabił Kagę - plotki głoszą, że zrobił to właśnie Madarame, za to jego ciała nigdy nie odnaleziono, bo wpadł do morza i nikt go więcej nie widział. Gdy Towa pyta o to Sakakiego, ten macha ręką i każe mu o wszystkim zapomnieć. Towa stara się dowieść, że Madarame umarł, ale wszystko wskazuje na to, że jednak nie. Zwłaszcza, że menadżer Roost daje mu zapalniczkę, którą Towa pożyczył Madarame kilka dni przed jego śmiercią. Nagle Taku znika, a Towa i Rei próbują go odszukać, bez skutku. Ktoś dzwoni do niego i podaje mu miejsce spotkania, więc Towa idzie tam i znajduje Taku nieprzytomnego. Sprawdza, czy wszystko z nim okej i chce go zabrać do domu, ale zostaje ogłuszony i porwany. Towa budzi się i odkrywa, że jest przykuty do ściany łańcuchem i ma na sobie obrożę dla psa. Podnosi wzrok i widzi Madarame, całego i zdrowego, który bije go i każe sobie "przypomnieć" i "wrócić", cokolwiek to znaczy. Towa pyta, czy Madarame skrzywdził Taku tylko po to, by się do niego dostać, a Madarame stwierdza, że nie powinien przejmować się kimś, kto go cały czas okłamuje. Oznajmia mu, że wrócił do Shinkoumi tylko po to, by zabić Sakakiego i Toono, a przy okazji sprawdzić, czy Towa nadal jest taki sam, jak wtedy, gdy byli seks kumplami w Takasato-gumi. Towa próbuje przeciąć obrożę ostrym przedmiotem, gdy Madarame wychodzi, ale bez skutku. Madarame wraca i znów go bije. Czas mija, a Towa powoli traci zmysły, ponieważ w tym zaniedbanym budynku okna są nieszczelne, nie ma radia ani telewizora, a Madarame zabrał mu wszystkie jego rzeczy i zostawił tylko w koszuli. Zaczyna się więc masturbować, by usłyszeć jakikolwiek dźwięk, ponieważ panicznie boi się ciszy. Próbuje popełnić samobójstwo, ale Madarame go przyłapuje i bije go ponownie. Za każdym razem, gdy Towa czegoś nie chce, Madarame go do tego zmusza i bije, chociaż raz nawet zabiera go do łazienki, by go umyć. W końcu gwałci go, ale Towie to nie przeszkadza, bo jest masochistą. Kiedy budzi się po seksie, widzi, że nie ma obroży, a Madarame śpi, więc próbuje go zadźgać, ale mu się to nie udaje i znów zostaje pobity. Kiedy Towa budzi się ponownie, nadal nie ma obroży, więc próbuje uciec, ale odkrywa, że budynek jest otoczony przez mafiozów. Pytają go o Madarame, ale zanim Towa cokolwiek im powie, on sam się zjawia. Towa przypomina sobie, że to Toono zabił Kagę i próbował zabić Madarame. Towa osłonił go i dostał w oko, ale jego poświęcenie było na marne, bo Toono i tak strzelił do Madarame, po czym zostawił go na pastwę losu. Towa po tym incydencie obudził się w szpitalu i Taku poinformował go wtedy, iż to cud, że kula nie dostała się do mózgu. Towa jest wycieńczony całym zajściem oraz traktowaniem przez Madarame, więc mówi mu tylko, że pamięta, jak Toono go postrzelił i mdleje. Gdy się budzi, są w jakimś skromnym mieszkaniu, które też wygląda jak opuszczone, ale nie jest zaniedbane. Madarame dalej go przetrzymuje i zabiera na spacer, gdzie bije przypadkowych ludzi dla zabawy. Potem zmusza Towę do pojedynku z nim i oczywiście wygrywa, po czym uprawiają seks publicznie na chodniku. Wtedy Towa uświadamia sobie, że w końcu czuje się usatysfakcjonowany. Madarame ciągnie go z powrotem do swojego mieszkania, ale po drodze wpadają na Reia, który pyta Towę, czy wszystko z nim w porządku, gdzie był i czy wróci do domu. W końcu orientuje się, że Madarame go zmusza, by z nim był i pyta go o to, ale Madarame odpowiada, że Towa jest zdolny do podejmowania decyzji. Jako, że Towa ma już wyprany mózg, idzie z Madarame, zostawiając Reia samego i zdezorientowanego. Po powrocie do mieszkania, Madarame mówi Towie, że czas, by wybrał, po której jest stronie. Towa nie lubi, gdy ktoś go do czegoś zmusza, więc uderza Madarame, ten mu oddaje trzy razy mocniej, po czym każe się wynosić, bo Towa nadal nie wie, gdzie jest jego miejsce. Towa wraca do domu, ku uciesze Reia i Taku. Rozpieszczają go, bo wygląda okropnie - jest wychudzony i ma pełno siniaków. Jednak Towa czuje się źle psychicznie, idzie się upić do Roost, masturbuje się w zaułku i prawie zostaje porwany przez Toono, który grozi mu bronią. Wraca do domu, rysuje Madarame wielokrotnie w skoroszycie i pyta Taku, czy coś przed nim ukrywa. Kiedy ten potwierdza słowa Madarame, Towa rzuca wszystko i ucieka. Rei i Taku próbują go zatrzymać, ale Towa ma ich głęboko w dupie jak penisa Madarame, gdy tylko przychodzi do jego domu. Madarame wyjaśnia mu, co miał na myśli, każąc mu wrócić - zanim Towa został postrzelony, był agresywny i nie tak skory do bycia workiem treningowym. Gdy Towa mu oddał, kiedy Madarame go zaatakował na ulicy, wiedział, że tak naprawdę w głębi duszy wcale się nie zmienił, tylko trzeba tę część jego osobowości obudzić. Okazuje się, że Mayu, Kotarou i Eiji cały czas wiedzieli o tym, że Madarame żyje i z nim współpracowali. Wszyscy przenoszą się do tajnej kryjówki i planują, jak pozbyć się Sakakiego i Toono. Najpierw wysyłają Towę w przebraniu do hotelu Toono, by go nastraszyć. W drodze do hotelu Towa zatrzymuje się w kwaterze głównej Takasato-gumi, aby przywitać się z Sakakim i spytać o Kagę. Sakaki potwierdza, że współpracował wtedy z Toono, ale fakt, iż ten nie pomógł Towie po tym, jak przez przypadek go postrzelił, zaważył na ich relacji. Ostrzega Towę, że zadawanie się z Madarame doprowadzi go do zguby, ale Towa mówi jedynie, żeby martwił się raczej o swoją głowę. Towa idzie do hotelu i odkrywa, że Taku siedzi z Toono i prawdopodobnie jest w niebezpieczeństwie, ale ma to gdzieś. Podchodzi do Toono, nastrasza go i ucieka mimo, że Taku próbuje go zatrzymać. Wraca z Madarame do kryjówki, organizują imprezę, a Towa i Madarame całują się namiętnie. W końcu Towa prosi go o euforyczną sesję, ponieważ chce go namalować. Madarame się zgadza i rozmawiają o tym, czego tak właściwie pragnie.

Bad ending: Towa próbuje drążyć, by znaleźć ukryte pragnienie Madarame, ale nie może go rozgryźć. Madarame jest nim rozczarowany, bo zdaje sobie sprawę, że Towa w ogóle go nie rozumie. Następnego dnia pokonują Toono i Sakakiego, a Madarame zostaje nowym liderem Takasato-gumi i zmienia nazwę na Madarame-gumi. Wprowadza różne absurdalne prawa, takie jak żądanie, by wszyscy rezydenci zostali zaczipowani, a nie tylko ci z długami. Jeśli ktoś tego nie chce, ma się wynieść. Shinkoumi staje się jeszcze straszniejszym miejscem pod jego rządami, a Towa zostaje jego rozpustnym kochaniem i osobistym zabójcą. Pewnego razu torturuje jakiegoś nieszczęśnika, by wydobyć z niego informacje, ale gdy ten odmawia ich podania, morduje go z zimną krwią. Madarame uprawia z nim seks tuż przy zwłokach, wcześniej mając z nim jakąś perwersyjną grę wstępną z nożem. Osobisty lekarz Madarame-gumi mówi im, by zaprzestali aż tak sadomasochistycznym zachowań, bo może to się dla nich skończyć śmiercią, ale mają to gdzieś, bo jest to dla nich zbyt podniecające i mogą robić, co chcą.

Good ending: Towa zagląda do serca Madarame i odkrywa, że nie ma on żadnych ukrytych pragnień. Jest tym, kim jest i nigdy się nie zmieni. Tym razem uprawiają spokojny seks, bo chcą spróbować czegoś nowego. Towa budzi się w nocy i zastanawia się, czy nie zadzwonić do Taku albo Reia, ale w końcu rezygnuje i wraca do łóżka. Następnego dnia Madarame, Towa i Kotarou pokonują strażników pilnujących kwatery Takasato-gumi, Madarame zabija Toono, a Eiji i Mayu pozbywają się Sakakiego. Po śmierci Toono i Sakakiego japońska policja posprzątała w Shinkoumi i jest tutaj za nudno, więc Madarame i Towa postanawiają wyjechać. Towa zrywa kontakt z Taku, Reiem i resztą swoich znajomych i wiedzą oni jedynie, że przeżył i uciekł z kraju prawdopodobnie do USA, gdzie przefarbował się na blond i założył z Madarame klub, w którym wszyscy leją się po mordach.

Rola Towy: Uber uke.

Moja opinia: To jest tak gówniana ścieżka, że aż zatęskniłam za Shikim i Minkiem, a nawet za Kayą. Nienawidzę Madarame, nie ma on żadnego powodu ani nawet traumy, by tak się zachowywać i robić to, co robi. To, jak pierze mózg Towie do tego stopnia, że tego nie obchodzą nawet jego przyjaciele, doprowadza mnie do mdłości. Przeraża mnie ilość jego fanek, bo jak jeszcze potrafię zrozumieć, czemu ktoś może lubić Minka, albo Shikiego, tak tutaj ręce opadają. Nawet nie chce mi się nic więcej o tej ścieżce pisać, przejdźmy do następnej.

Ścieżka Takumy Murase

Ocena: ★★★★★★★★★★

Czasem trzeba się zatrzymać, zanim przekroczy się granicę.

Opis ścieżki: Towa maluje obraz zainspirowany Ikuiną i wszyscy są wręcz zachwyceni. Towa zaczyna dostawać maile z wierszami od kogoś, kto prosi bogów o uratowanie go przed jego pragnieniami. W Roost Towa spotyka Asakurę, wokół którego krążą plotki na temat jego rzekomych ciągot pedofilskich. Kotarou, Mayu i Eiji nawet zastawiają się, czy Asakura odwiedza dziecięcy burdel. Towa czuje się przez to bardzo nieswojo, ale nie do końca wie, czemu tak się dzieje. Później Towa i Rei spotykają małego chłopca, który ucieka przed goniącymi go zbirami. Rei podejrzewa, że chłopiec może być dziecięcą prostytutką. Kiedy Rei próbuje dogonić zarówno dzieciaka, jak i tych kryminalistów, ten niespodziewanie wpada na czekającego na Reia Towę. Gangsterzy próbują dopaść dzieciaka, ale Towa osłania go własnym ciałem i zostaje przez to poważnie pobity. Gapie wzywają karetkę, która zabiera go do szpitala, gdzie pracuje Asakura. Na całe szczęście Towa ma jedynie skręconą kostkę i jest nieco posiniaczony. Jednakże zaczyna interesować się sprawą Asakury, ponieważ chce dowiedzieć się, czy plotki są prawdą. Od Taku wie, że razem byli na studiach i że Asakura przeniósł się do Shinkoumi właśnie ze względu na złą reputację. By osiągnąć swój cel, Towa idzie na jarmark świąteczny, na którym spotyka tego samego małego chłopca, przez którego został ranny. Hayato, bo tak ma na imię, wydaje się być pod opieką Asakury i ma widoczne rany po pobiciu na ciele. Towa na przekór Asakurze chodzi na kontrolę w sprawie swojej kostki właśnie do niego. Mówi Asakurze, co Taku mu o nim opowiadał, a ten stwierdza, że nigdy by nie pomyślał, że ktoś taki jak on zostanie kiedyś lekarzem. Na studiach Taku był bowiem wiecznie pijany i zdarzało mu się próbować zapalić nawet w sali operacyjnej, na całe szczęście za każdym razem bez skutku. Towa jest zaskoczony tym odkryciem. W związku z wciąż przysyłanymi na jego maila wierszami o aniołach i odkupieniu, idzie do kościoła i widzi obraz przedstawiający małe, nagie amorki. Od siostry zakonnej dowiaduje się, że jakiś mężczyzna ma wręcz obsesję na punkcie tego obrazu i przychodzi go oglądać codziennie tuż przed zamknięciem. Śledząc Hayato, o którego matce wie, że ukradła pieniądze Takasato-gumi, Towa siada na ławce w parku i zaczyna go rysować. Hayato zauważa go i zaczyna go zagadywać i głaskać po jego starych i nowych ranach, co jest typową dziecięcą troską, ale Towa zdaje sobie sprawę, że jeśli ktoś ma pedofilskie zapędy, to takie zachowanie mogłoby skończyć się dla chłopca tragicznie. Asakura ich znajduje i zabiera Hayato ze sobą, mówiąc, że jest on teraz pod jego opieką i nazywając rysunek Towy "aniołem". To uświadamia Towie, że prawdopodobnie Asakura jest zarówno tym mężczyzną z obsesją na punkcie obrazu z amorkami oraz tym, który wysyła mu maile. Idzie upewnić się do kościoła i okazuje się, że ma rację. Później Asakura sam zagaduje go w barze i mówi, że boi się, iż plotki okażą się prawdą i rzeczywiście jest tym pedofilem, za którego wszyscy go mają. A on tylko chce mieć swojego własnego aniołka, a dzieci mu się z nimi kojarzą. Towa dostaje ostatniego maila od swojego "klienta" i idzie ratować Hayato, ponieważ orientuje się, co Asakura chce zrobić - przyczepić chłopcu metalowe skrzydła do pleców. Towa dociera do szpitala, znajduje Hayato pod narkozą i każe Asakurze przeprowadzić operację na sobie. Kiedy Towa budzi się po zabiegu, dzwoni do Taku, który przybiega do szpitala i ratuje zarówno jego, jak i Hayato. Asakura jest tak wniebowzięty, że po wykonanej operacji ucieka do swojego gabinetu, kuli się w pozycji embrionalnej i śmieje się jak wariat, przez co służby ratunkowe wezwane przez Taku muszą zabrać go na leczenie psychiatryczne. Hayato zostaje zabrany przez opiekę społeczną i wysłany do domu dziecka poza Shinkoumi. Taku zszywa Towie rozcięte przez metalowe skrzydła plecy. Towa maluje obraz zainspirowany Asakurą i znów wszyscy są zachwyceni, ale także zmartwieni stanem Towy, który wygląda blado i prawie mdleje. Tej nocy Towa ma koszmar, w którym jest sam i czegoś się boi, ale potem widzi sylwetkę mężczyzny, który sprawia, że czuje się bezpiecznie. Rei i Arimura zauważają, że Taku jest coraz bardziej zmęczony, co nie ucieka też uwadze Towy. Towa spędza z Taku sylwestra, podczas którego przez przypadek dotykają się dłońmi i przez to Taku dziwnie się peszy, jakby to było coś zawstydzającego. Towa spędza później czas z Taku na jarmarku noworocznym, gdzie spotykają Sakakiego, który daje im pieniądze i Toono, przez którego Taku wyraźnie traci humor. Towa gubi się w tłumie, ale Taku szybko go znajduje. Rei coraz bardziej naciska na Taku, żeby powiedział im, co się dokładnie dzieje, bo wszyscy widzą, że Taku ma jakiś problem. Towa przechadza się po mieście i spotyka Taku niby przypadkiem, ale ten zdaje zachowywać się dziwnie i kłócą o to, że Towa zbyt często pakuje się w kłopoty. Towa każe mu się nie wtrącać w jego życie i idzie na spacer. Spotyka Mayu, który proponuje mu pójście z nim do domu.

Ending Mayu: Towa idzie do domu Mayu i orientuje się, że jest on okropnym otaku. Mayu ma wręcz obsesję na punkcie postaci o imieniu Yukimi, za którą to mahou shoujo próbuje przebrać Towę, ale ten pozwala mu jedynie wsadzić sobie perukę na głowę. Mayu owija się kołdrą jak kokonem po seksie, a Towa się ubiera i wraca do domu. Fabuła urywa się w tym momencie, ponieważ Towa jest już zbyt zaangażowany w relację z Taku i gra traktuje to jako zdradę.

Powrót do ścieżki: Taku następnego dnia nie budzi Towy jak zwykle, jedynie otwierając nieznacznie drzwi i wołając go na dół. Towa jest tym zaskoczony i czuje się z tym faktem dziwnie niekomfortowo, ale znowu nie wie, dlaczego. Idzie na dół i pomaga Taku opatrzyć Igarashiego. Taku zabrania Igarashiemu przychodzić do kliniki, ponieważ pacjenci boją się tego, co się dzieje w Takasato-gumi. Ten niechętnie się zgadza. Później Taku zabiera Towę na most, na którym rozmawiają o życiu i planach na przyszłość. Towa stwierdza, że żadnych nie ma, bo nie obchodzi go, kiedy umrze. Taku przyznaje, że czuje się winny temu, że nie potrafi ochronić wszystkich, których chce. Po rozmowie z Tową czuje się jednak nieco lepiej. Sielanka zostaje przerwana przez telefon z kliniki. Okazuje się, że Takasato-gumi zostało napadnięte przez kogoś i są ranni. Taku i Towa wracają więc do kliniki. W nocy Towa znów ma koszmar z tajemniczą osobą. Przez to, że nie chce, żeby ta osoba odeszła, mówi to na głos i okazuje się, że złapał Taku za rękę przez sen, kiedy ten chciał go obudzić. Obaj są bardzo zdezorientowani sytuacją. Odwiedza ich prawnik o nazwisku Fujieda, który pracuje dla Toono i oznajmia, że Taku ma dług wobec Takasato-gumi. Rei i Towa są w szoku. Rei obiecuje, że pomoże Taku, ale ten twierdzi, że nawet jeśli wyjaśniłby, co musi zrobić, by spłacić dług, Rei nie jest w stanie mu pomóc. Wieczorem Rei i Towa podkładają podsłuchy, które dał im Eiji, pod telefony Taku. Rei wychodzi z kliniki, a Towa odkrywa, że Taku pracuje nad jakimś prawdopodobnie narkotykiem w piwnicy ukrytej za drzwiami składzika. Robi to na polecenie Toono i prawdopodobnie pod szantażem. Rano mówi o wszystkim Reiowi, który jest strasznie zmartwiony całą sytuacją. Wieczorem Towa chce iść do Roost, ale Taku próbuje go powstrzymać. Znowu się kłócą, Towa wychodzi i spotyka Toono, który podaje mu narkotyk wzmagający zmysł dotyku i działający jak jakaś hipnotyzująca Viagra. Towa prosi Taku, żeby się z nim przespał, a ten proponuje mu jedynie robótkę ręczną i analną palcówkę, ponieważ jest hetero. Mało wiarygodne okazuje się to jego stwierdzenie, ponieważ podnieca się przez jęki Towy, który nieco bez zgody robi mu dobrze ustami. Taku wychodzi z mieszkania Towy, Towa idzie za nim do piwnicy i jest przerażony, ponieważ widzi mnóstwo tabletek, proszków i innych eksperymentalnych narkotyków, a Taku zachowuje się, jakby oszalał ze strachu o niego. Nawet jego dym robi się czerwony, a palce boleśnie zaciskają się na ramionach Towy. Towa ucieka, a Taku próbuje go gonić. Towa spotyka Igarashiego, który mówi mu, że włamał się do laboratorium Taku i ukradł część narkotyków. Pojawia się Toono, który próbuje porwać Towę, ale Sakaki mu to udaremnia. Towa ucieka, Toono go dogania, wcześniej unieszkodliwiając Sakakiego i próbuje go zastrzelić, ale Taku zjawia się znikąd i chroni Towę własnym ciałem. Towa po raz pierwszy boi się o czyjeś życie i pozwala się porwać Toono. Ten zabiera jego i Taku do swojego hotelu, gdzie przebiera Towę za jego własną matkę. Towa zdaje się nie pamiętać nawet jej imienia, ale Toono i Taku, któremu na szczęście nic wielkiego się nie stało, mu to uświadamiają. Następnie Towa uwodzi swojego strażnika, żeby przyniósł mu papierosy i idzie wyłudzić telefon od jednej z prostytutek Toono. Ta daje mu ten telefon, a Towa dzwoni do Reia i szyfrem wyjaśnia mu, co się dzieje. Rei powiadamia Eijiego, który włamuje się na telefoniczną linię prywatną Toono i oznajmia Towie, że wie, jak ich stąd wyciągnąć, ale mówi mu również o tym, że Taku wszczepił mu implant śledzący. Towa zostaje pobity kilkakrotnie: najpierw przez podwładnego Toono za rozmowę z prostytutkami, później przez oszalałego pacjenta, któremu podano narkotyk, nad którym pracuje Taku, znowu przez tego samego podwładnego Toono przez dokładnie ten sam powód, a na koniec przez samego Toono, który karze go w taki sposób za nieposłuszeństwo. Reasumując, Towa kończy z siniakami, rozciętą wargą, długopisem wbitym w lewą rękę i złamaną prawą (którą złamał mu Toono, śmiejąc się jak psychol). Taku za każdym razem go opatruje, czując się coraz bardziej winny. Wyjaśnia Towie, że Toono zapłacił za jego studia i za leki dla jego mamy, które i tak nie pomogły, bo jego mama umarła przez przedawkowanie narkotyków. W końcu nie wytrzymuje i postanawia sam zabić Towę, żeby już nikt nie zrobił mu krzywdy.

Bad ending: Taku kompletnie traci rozum, wstrzykuje Towie narkotyk i doprowadza badania do końca, po czym wraca z Tową do domu i zamyka go w piwnicy, gdzie jest przygotowany bardzo ładny, funkcjonalny pokój z łóżkiem, kuchnią i łazienką w jednym. Taku faszeruje Towę, jak i siebie narkotykami, obaj kończą chorobliwie wychudzeni, z nałogiem, a Towa na dokładkę traci kontrolę nad ślinieniem się i zwieraczami. Leżąc po bardzo brutalnym seksie z Taku w łóżku, stwierdza, że będą razem, dopóki nie umrą.

Good ending: Taku przytula Towę i wyjaśnia mu, że się w nim zauroczył i dlatego nie chce, by ktoś zrobił mu krzywdę. Towa mówi mu, że ma ciągle koszmary, w których widzi Taku, co oczywiście martwi doktora, ale Towa wyjaśnia, że Taku jest w nich pozytywnym elementem. Czuje się przy nim bezpiecznie i przestraszył się na śmierć, kiedy myślał, że przyszła ona po Taku, gdy ten został postrzelony. Rozmawiają jeszcze przez chwilę aż w końcu całują się i uprawiają seks, podczas którego Towa mówi Taku, że ma mu zrobić krzywdę, na co ten się nie zgadza, ponieważ uważa, że Towa powinien być traktowany jak człowiek, a nie jak przedmiot, co wprowadza Towę w totalne osłupienie. Taku mówi mu podczas stosunku, że go kocha, a Towa przestrasza się i odpycha go, nieumyślnie powodując ból w jego zranionym ramieniu, przez co panikuje, przeprasza go i wraca do normy. Tydzień później Towa otwiera drzwi i widzi tę samą prostytutkę, która dała mu telefon i ten sam podwładny Toono próbuje tym razem pobić ją za "uwodzenie tego oszołoma". Towa nokautuje go i razem z kobietą związują go i kneblują. Lisa, bo tak ma na imię, okazuje się współpracować z Eijim, który dał jej misję wyciągnięcia Taku i Towy z tego bagna, przy okazji podkładając bomby na spotkaniu z japońską policją, na którym to Toono planował rozprowadzić narkotyk. Towa, Taku i Lisa uciekają, jednak zostają złapani przez Toono. Taku znowu osłania Towę, znowu zostaje zraniony, tak samo jak Lisa. Towa używa broni, którą ukradł tamtemu ochroniarzowi i wytrąca strzałem pistolet Toono z ręki. Taku i Toono turlają się po podłodze, aż w końcu Taku celuje Toono w głowę, ale strzela w podłogę i mówi, że nie zniży się do jego poziomu. Lisa przeżywa, wszyscy kryminaliści zostają aresztowani, Taku trafia do więzienia na rok, a Towa maluje obrazy przedstawiające głównie Taku, zapuszcza włosy i cierpliwie na niego czeka. Kiedy Taku wychodzi z więzienia, widzi Towę siedzącego na ławce. Podchodzą do siebie i rozmawiają o tym, że Towa lubi sypiać ze wszystkimi, na co ten stwierdza, że nie spał z nikim od tamtej nocy z Taku i jest tutaj, więc Taku może być jego jedynym.

Rola Towy: Uke.

Moja opinia: To jest dobra ścieżka, jednakże czuję się nieco niekomfortowo przez Taku cały czas podkreślającego, że znał Towę od zawsze. On nawet pokazuje mu jego zdjęcie jako dzieciaka. To trochę zakrawa o motyw "poczekam, aż dorośniesz" i wprowadza nieco nieswoją atmosferę. Ale jednocześnie ma to nawet dosyć dużo sensu, ponieważ Taku i Towa dzięki temu znają się bardzo dobrze i to uczucie miało czas wykiełkować. Druga sprawa to nadopiekuńczość Taku. Z jednej strony jest to urocze, jak bardzo się o Towę troszczy. Z drugiej, na bad endzie prowadzi to do tragicznego finału. To jest tak obrzydliwe, zarówno fizycznie jak i psychicznie, że czułam się po tym brudna. Poza tym, Taku nie chce mówić Towie o jego przeszłości, co jest bardzo niepokojące. Kiedyś Towa w końcu dowie się, co się stało w jego dzieciństwie i wtedy może to doprowadzić do jakiejś niezbyt przyjemnej sytuacji. Ale mimo to prawie się popłakałam w pewnym momencie, wizualnie ta ścieżka jest naprawdę ładna i podoba mi się ten zabieg, że Towa nosi przez całą ścieżkę czarne ciuchy i farbuje końcówki włosów, a na koniec jest ubrany w białą koszulkę i szary sweter, a jego włosy są nietknięte przez rozjaśniacz. Także mam mieszane uczucia, ale w głównej mierze pozytywne.

Ścieżka Ryou Fujiedy

Ocena: ★★★★★★★★★★

Dwa ptaki zamknięte w klatce, które w końcu odzyskały wolność.

Opis ścieżki: Ścieżka ta zaczyna się prologiem, w którym Towa prowadzi śledztwo na temat "wampira" atakującego prostytutki po tym, jak zobaczył go napadającego na jedną z nich. Towa zabiera biedną ofiarę ze sobą do kliniki. Taku opatruje chłopaka, a Towa próbuje dociec, czym tamten mężczyzna przekłuwa skórę. Potem przyłapuje go w Roost, goni go i zauważa, że ma on protezy kłów, by emitowały te wampirze. Namawia go więc do sesji euforycznej. Jeśli będzie ostrożny, odpycha mężczyznę, który ucieka, a on maluje jego portret, a gracz przeniesie się z powrotem do normalnych ścieżek. Lecz jeśli nie będzie, mężczyzna wypija zbyt dużo jego krwi, doprowadzając go do omdlenia. Fałszywy wampir dostaje więc załamania nerwowego i ucieka, po czym popełnia samobójstwo, przerażony tym, co zrobił. Towa maluje jego portret, ale czuje się nieusatysfakcjonowany tym spotkaniem. Arimura informuje Towę, że jakaś paczka do niego przyszła. Towa otwiera ją i znajduje zdjęcia z polaroida dzieciaka, dwóch mężczyzn i jakiegoś dziwnego obrazu, kartki z pamiętnika i pluszowego króliczka. Kiedy widzi tego pluszaka, automatycznie kręci mu się w głowie i wymiotuje do zlewu, bo to zabawka jego młodszej siostry, która zmarła w dzieciństwie. Skąd ten ktoś ją miał? Towa czyta również kartki z pamiętnika, które opisują, co te osoby, noszące nazwiska Ikuina, Asakura i Kirihara, zrobiły. Coś o cięciu kogoś nożem w różnych miejscach. Towa doznaje olśnienia, że te opisy pasują idealnie do jego blizn. Poza tym, obraz na czwartej fotografii jest cały czarny, jedynie z dziwnymi rysami, jakby ktoś pomazał czarną kartkę kredą. Towa zaczyna szukać kogoś, kto coś wie o tym obrazie, ale nikt nic nie wie, jedynie każdy pyta, czy to on to narysował. Towa idzie do Roost i słyszy plotki na temat dwóch osób - jedna z nich atakuje pijaków, którzy zasnęli na ulicy, i tnie ich ręce, druga ich znajduje i bandażuje im rany. Tego dnia właściciel pokazuje Towie zdjęcie artysty o przydomku Fraise, który ostatnio robi furorę na blogu - wygląda jak rana, ale są to jedynie kwiatki usypane w sugestywny sposób. Towa wypija trochę za dużo i kończy jak osoby, o których słyszał. Ma koszmar, w którym ktoś go dźga nożem. Budzi się w apartamencie pełnym kwiatów i zauważa, że ma zabandażowaną rękę. Odwiązuje bandaż i stwierdza, że taka rana to za mało, więc bierze sekator, tnie się jak pomylony i dostaje od tego orgazmu. Dopiero wtedy idzie do domu, jak gdyby nigdy nic. Taku i Rei są oczywiście o niego zmartwieni, ale Towy niezbyt obchodzi, co się z nim dzieje. Jak umrze, to umrze. Lokalny florysta przynosi Towie kwiaty i twierdzi, że są od klienta, który zamawia je anonimowo. Zachowuje się przy tym tak, jakby bardzo chciał Towę o coś spytać, ale się wahał. Towa idzie do Roost i spotyka Fraise'a we własnej osobie. Oczywiście florysta i Fraise to ta sama osoba, bo jakże by inaczej. Opowiada Towie o tym, że jest jego wielkim fanem i pyta, czy mógłby być jego modelem. Towa się zgadza i idzie z florystą do jego mieszkania. Podczas sesji euforycznej ma deja vu ze swojego snu i dopiero wtedy pyta go o nazwisko. Gdy ten przedstawia się jako Ikuina, Towa jest przerażony, ale jednocześnie pozwala Ikuinie zrobić sobie więcej, niż powinien, bo chce w taki sposób sprowokować swój mózg, by ten odblokował wspomnienia. Jednak to nic nie daje i dzwoni do Taku, ledwie żywy. Kiedy traci przytomność, znów ma ten sam koszmar, tylko tym razem widzi, że jego oprawcą jest dziecko. Zaczyna podejrzewać, że to Ikuina jako dziecko został do tego zmuszony. Nie może jednak znaleźć weny, by dokończyć jego portret. Wciąż ma koszmary, jest roztargniony i nie może przestać myśleć o zawartości paczki. Ktoś przysyła mu wizytówkę Asakury. Towa idzie więc z nim porozmawiać i dowiaduje się, że gdy Asakura był na studiach, jego profesor upił go, prawdopodobnie naćpał i zabrał do jakiegoś przybytku, gdzie kazał pociąć mu małego chłopca. Od tamtej pory Asakura czuje się winny i ma obsesję na punkcie dzieci i małych aniołków. Towa uświadamia sobie, że to on był prawdopodobnie tym chłopcem. Próbuje się skontaktować jeszcze kilka razy z Asakurą, ale ten ciągle go zbywa. Z dobrych wieści, udaje mu się skończyć portret Ikuiny, ale jest to tak straszny obraz, że nawet Rei, który uwielbia mroczne rzeczy, jest przerażony. Taku przychodzi zaraz po nim i wtedy obaj zauważają pluszowego króliczka, którego jako jedynego Towa trzyma na widoku. Taku od razu zaczyna się dziwnie zachowywać, więc Towa postanawia mieć na niego oko. Kilka dni później zjawia się u niego Arimura, który mówi mu, że również zauważył dziwne zachowanie Taku, zwłaszcza, jak przekazał mu tego dnia pocztę adresowaną do Towy. Pyta Towę, czy Taku mu ją dał. Towa zaprzecza i dziękuje mu za informację, po czym biegnie na dół i znajduje Taku palącego jego pocztę. Wścieka się i daje w pysk, po czym bierze resztki fragmentów pamiętnika i wraca na górę. Mówi Eijiemu o całej sprawie i prosi go, by znalazł dla niego informacje na temat Ikuiny, Asakury i Kirihary. Później znowu ma koszmar i wymiotuje, a kiedy Taku go budzi, zmartwiony jego stanem, znowu pyta o króliczka, a Towa grozi mu butelką. Taku próbuje go uspokoić, mówiąc mu, że "Wszystko będzie w porządku", ale jak tylko Towa słyszy słowo "w porządku", to coś klika mu w mózgu i ucieka do parku. Chowa się w tunelu do zabaw dla dzieci i tam znajduje go mężczyzna, którego nie rozpoznaje, ale ma wrażenie, że zna. Lecz zamiast zareagować jak normalny człowiek, rzuca się na niego z pięściami, jednak pan w okularach powala go jednym ciosem. Wzywa on Taku i mówi mu, żeby ogarnął Towę, bo jest on niebezpieczny dla otoczenia. Następnego dnia Towa nadal nie czuje się dobrze, ale chce iść do baru, więc Rei idzie z nim jako przyzwoitka. Jak tylko Rei znika w toalecie, Towa wymyka się z baru, ale jest zbyt pijany i wpada na kogoś. Tym kimś okazuje się mężczyzna z wczoraj. Wtedy Towa go rozpoznaje - to osobisty prawnik Takasato-gumi, Fujieda Ryou. Ryou zabiera Towę do kliniki Taku i widzi pluszowego króliczka. Pyta, skąd go ma i reaguje bardzo dziwnie, słysząc, że należał do młodszej siostry Towy. Kiedy Ryou wychodzi, Towa pyta Taku, czy wie coś na temat poczty, którą dostaje, lecz Taku nie chce mu nic powiedzieć. Twierdzi, że czasem warto nie wiedzieć niektórych rzeczy. Wtedy Towa zauważa, że pluszowy króliczek zniknął. Pyta Taku, czy go zabrał, ale ten zaprzecza. Towa wie dzięki dymowi, że tym razem nie kłamie, więc oznacza to tylko jedno - zabrał go Ryou. Potem Towa ma koszmar, w którym widzi tego króliczka, rzuconego mu pod nogi. Rano próbuje się dodzwonić do Ryou, ale jego sekretarka informuje go, że prawnika w pracy dzisiaj nie ma. Idzie więc do Roost i dowiaduje się, że Ryou był tutaj, wypytywał wszystkich o niego. Kiedy Ryou przychodzi do Towy, ten pyta, czy zabrał króliczka, ale Ryou zaprzecza i prosi, by mógł pożyczyć jego zegarek, z którego Rei wziął dla Towy przydomek. Wyjaśnia, że kiedyś w mieście był jakiś klub nocny, który nazywał się tak samo i być może ten zegarek ma coś z tym wspólnego. Rei wypytuje Towę o wszystko, więc Towa w końcu wyjaśnia mu, co się dzieje. Rei jest w szoku, kiedy słyszy o tym, że Taku próbował spalić pocztę Towy i mówi Towie o tym, że ten zegarek należał do matki Towy, ale Taku zabronił mu o tym mówić. Zaprasza go również na imprezę bożonarodzeniową, ale w końcu na nią nie idzie. Towa jednak się tam zjawia, a menadżer Roost daje mu zapalniczkę, którą Towa pożyczył Madarame kilka dni przed jego śmiercią. Jednak Towa nie ma teraz czasu na to, by o tym myśleć. Idzie do kościoła spotkać się z Sakakim, który opowiada mu o tym, że tego dnia jest rocznica śmierci Mayi, matki Towy. Sakaki mówi, jak bardzo cieszy się, że Towa nosi taki sam przydomek, jak nazwa nocnego klubu Mayi. Towa dostaje zawrotów głowy, ucieka i rzyga na chodnik. Spotyka Eijiego, który mówi mu, że Kirihara popełnił samobójstwo dawno temu, ale ma młodszego brata w Shinkoumi. Asakura przedawkował leki i jest w śpiączce, a Ikuina wyprowadził się z miasta, ale niedługo potem się powiesił. Towa jest tak wkurzony, że tnie sobie rękę scyzorykiem zabranym jakiemuś biedakowi, który chciał się z nim tylko umówić na szybki numerek. Ryou spotyka go pijanego i zakrwawionego, sam wyglądając, jakby dopiero co się z kimś pobił. Towa chce się z nim wymienić informacjami, ale Ryou mu nie ufa. Zwłaszcza, że Towa znienacka go całuje tylko po to, żeby wyprowadzić go z równowagi. Towa spotyka się z Sakakim i pyta o swoją matkę. Ten opowiada o niej jak o świętej i pokazuje mu jej zdjęcie, na którym siedzi z innymi kobietami. Później wyjaśnia, że zginęła, ponieważ ona i Towa spadli ze schodów, co na szczęście jego samego nie zabiło, jedynie spowodowało u niego amnezję. Towa robi zdjęcie zdjęcia i wysyła je Ryou, który od razu wie, która z kobiet to matka Towy, bo wyglądają wręcz identycznie, mimo że Towa jest mężczyzną. Nie podaje mu jednak żadnych nowych informacji. Towa idzie do łazienki, zauważa, jak bardzo przypomina Mayę i dostaje załamania nerwowego, więc rozwala lustro głową. Później idzie się wyżyć w Death Match i prawie zaciąga biednego, aseksualnego Eijiego do łóżka, ale na szczęście jest zbyt słaby przez alkohol i pozwala się zaprowadzić grzecznie do domu. Taku opatruje jego rany. Towa wędruje bez celu po parku i znowu spotyka Ryou przy tunelu. Mówi mu, że akceptuje jego propozycję. Towa chce pluszaka swojej siostry, ale Ryou mu odmawia, bo ten królik nawet nie jest jego i ma zupełnie inne nazwisko wyszyte na futerku. Towa mu nie wierzy, bo nie zauważył żadnego napisu, mimo oglądania pluszaka wiele razy w poszukiwaniu wskazówek. Ryou mówi mu też, że prawdziwe imię Mayi to Sakuragi Yuma, a imię Towy nawet nie jest w spisie mieszkańców, więc to nie mogą być jego prawdziwe dane. Nie znalazł też dowodów na istnienie siostry Towy, tak jakby nigdy nie istniała. Przyznaje, że został zwolniony za drążenie, ale przedtem zdążył dotrzeć do byłej współpracownicy Mayi. Idą więc do kawiarni, gdzie Hasegawa pracuje, ale ta wpada w panikę i nie chce im nic powiedzieć. Ryou zostawia jej swoją wizytówkę i mówi, że jeśli zmieni zdanie, ma do niego zadzwonić. Towa pyta, czemu ta sprawa jest dla niego taka ważna, a on wyjaśnia, że siostra jego przyjaciela zaginęła i próbuje pomóc mu ją odnaleźć. Wtedy ktoś próbuje ich zastrzelić. Uciekają więc do domu Ryou, gdzie Towa odkrywa, że ciało prawnika pokrywają blizny, tak jak jego własne. Tak paczy mu to mózg, że pragnie go namalować. Rozmawiają o koszmarach Towy i o tym, że to prawdopodobnie wspomnienia. Towa mówi, że widział w nich swoją siostrę, więc musi być prawdziwa. Ryou obiecuje mu, że rozwiążą tę sprawę, a potem odprowadza go do kliniki, gdzie pyta Taku o prawdziwe imię Towy. Taku na początku nie chce udzielić odpowiedzi, ale gdy Towa nalega, w końcu wyjawia, że brzmi ono "Sakuragi Haruto". Towa, słysząc te dane personalne, momentalnie mdleje. Kiedy Towa się budzi, Ryou pyta go, czy coś sobie przypomniał, po czym mówi mu, że Hasegawa dała mu znać, że jednak chce udzielić mu informacji. Taku jest nadal wkurzony na Ryou za całą sytuację i oddycha z ulgą, kiedy ten po prostu sobie idzie. Niestety dla niego, wraca po Towę następnego dnia, jednak nie spotykają się z Hasegawą, bo karetka przywozi ją ranną do szpitala. Ktoś ją postrzelił, prawdopodobnie Takasato-gumi, by ją uciszyć. Jednak gdy tylko Hasegawa się budzi, chce rozmawiać z Ryou i powiedzieć mu o wszystkim. Wyjaśnia, że Euphoria nie była jedynie klubem nocnym, ale organizacją podległą Takasato-gumi, która specjalizowała się w handlu ludźmi, głównie młodymi osobami, w tym dziećmi. Klienci przychodzili do Euphorii po to, by spełniać swoje najmroczniejsze pragnienia, tak jak modele Towy. Hasegawa została zmuszona do pracy tam, by spłacić swój dług, ale nawet po wielu latach nie dała rady tego zrobić i po śmierci Mayi nie dość, że została z długiem, to jeszcze Takasato-gumi groziło jej śmiercią, jeśli kiedykolwiek komukolwiek cokolwiek powie o Euphorii. Ryou pokazuje jej zdjęcie dziewczynki i mówi, że nazywa się Yuzuki Mei i że jej rodzina szuka jej od lat. Hasegawa wyjaśnia, że Maya miała dwoje faworytów - ją i chłopca w jej wieku, ale pewnego dnia próbowali uciec. Od tamtej pory Hasegawa widywała jedynie chłopca, a Mei rozpłynęła się w powietrzu. Ryou wychodzi bez słowa, a Towa znowu mdleje. Widzi Mei w koszmarze, jak trzyma go za rękę, a potem zostaje od niego odciągnięta i upuszcza swojego króliczka na podłogę. Kiedy się budzi, idzie szukać Ryou, jednak ten ma kryzys egzystencjalny, widzi w nim Mayę i postanawia go zgwałcić, bo śmierć byłaby nagrodą. Towa powinien być przerażony, ale jako, że lubi brutalny seks, to podoba mu się wszystko, co Ryou z nim robi, zwłaszcza, że jego dym zmienił kolor z białego na intensywnie czerwony. Następnego dnia Rei budzi Towę telefonem i mówi mu, że ktoś podłożył bombę w gabinecie Ryou. Towa nie może się z nim skontaktować, więc idzie do Sakakiego i pyta go, czy to jego sprawka. Sakaki się przyznaje i mówi mu, że nie powinien ufać Ryou, bo zanim został prawnikiem, pracował jako żigolak, a później był na utrzymaniu bogatej, starszej kobiety, która zapłaciła za jego studia prawnicze. Towy jednak to totalnie nie obchodzi. Jako, że gabinet Ryou jest teraz otoczony, prosi on Eijiego o pomoc w dostaniu się tam. Wśród kompletnego bałaganu znajduje notatnik, a w środku zdjęcie chłopca i dziewczynki, zapewne Yuzuki Mei. Samo patrzenie na to zdjęcie przyprawia Towę o ból głowy. Gdy Ryou do niego dzwoni, Towa mówi mu o notesie. Ryou prosi go o spotkanie, zabiera swoją własność i mówi, że nie przeprosi za zgwałcenie go. Towa wzrusza ramionami, bo i tak bardziej obchodzi go, że dym Ryou jest teraz różowawy. Następnie Towa odkrywa, że Taku został porwany, więc odwołuje kolejne spotkanie z Ryou i idzie spotkać się z porywaczem, którym okazuje się Madarame. Mówi on Towie, że słyszał, iż ten próbuje przypomnieć sobie przeszłość, więc porwał zarówno Taku, jak i Reia, który próbował go zaatakować. Madarame sprał już wcześniej Taku i Reia na kwaśne jabłko, a teraz walczy z Tową i z Ryou, który przyszedł mu na ratunek. Koniec końców, Madarame nudzi się walką, wskazuje palcem budynek, w którym znajdowała się Euphoria i po prostu sobie idzie. Ryou i Towa zabierają rannych Reia i Taku do kliniki, gdzie dowiadują się, że Taku i ojciec Reia mają długi u Takasato-gumi, więc ten pierwszy pracuje nad nowym narkotykiem dla Toono, a ten drugi jest powodem, dlaczego Rei w ogóle spotkał Madarame - Sakaki wykorzystuje Reia do śledzenia go. Taku nadal nie chce, by Towa znał swoją przeszłość, ale akceptuje jego decyzję. Następnego dnia Ryou i Towa idą do Euphorii, gdzie ten drugi przypomina sobie dokładnie całą swoją przeszłość - to on był tym chłopcem, którego faworyzowała Maya. Faworyzowała go, bo był jej synem. Wyprała mu mózg na tyle, że nieważne, jak bardzo się bał i jak okropne rzeczy, od przemocy fizycznej po seksualną, robili jej klienci, Towa zgadzał się na wszystko, gdy tylko słyszał, że wszystko będzie "w porządku". Od tamtego czasu zawsze czuje dreszcz na plecach, gdy słyszy "w porządku", a jako, że i tak przeżywa teraz załamanie nerwowe, to gdy Ryou go pyta, czy wszystko w porządku, wymiotuje na dywan, po czym wyjaśnia Ryou, że przypomniał sobie wszystko. Jego siostra rzeczywiście nie istniała. To cały czas była Mei. Mówi mu też, że domyślił się, iż Mei była siostrą Ryou, a nie jego przyjaciela, bo by tak gwałtownie nie reagował. Ryou jest w szoku, bo w ogóle nie wpadł na to, że Towa również był ofiarą. A gdy słyszy potwierdzenie, że Mei nie żyje, po prostu zostawia Towę w miejscu, gdzie ten przeżył swoje największe traumy i wychodzi. Towa wraca do domu i zdaje sobie sprawę, że robi dokładnie to, co jego matka - sprawia, że najmroczniejsze pragnienia totalnych psycholi stają się prawdą. Rozwala więc lustro jeszcze bardziej, a potem idzie na miasto, by dać się zgwałcić przypadkowym ludziom. Wraca do domu, polewa farbą swoje obrazy i siebie i chce się podpalić, ale wtedy zjawia się Ryou i pyta go, co on do cholery wyprawia. Mówi mu, że Mei nie po to próbowała go ratować, by teraz zaprzepaścił jej poświęcenie i umarł. I że on pragnął zemsty przez cały ten czas, a teraz nie wie, co ma robić, bo Maya i tak nie żyje, więc postanowił po prostu żyć. W końcu przeprasza Towę za zgwałcenie go, bo dotarło do niego, że zrobił dokładnie to, co klienci Mayi. Później zabiera Towie zapalniczkę, prowadzi go do łazienki, myje i z jakiegoś powodu napięcie seksualne między nimi doprowadza ich do łóżka (bo to nie tak, że Towa dopiero co został brutalnie zgwałcony na własne życzenie przez uliczny gang). Po seksie, mają głęboką konwersację o sensie życia i o tym, jak okropnymi ludźmi byli rodzice Ryou. Bili zarówno jego, jak i Mei, chociaż ona obrywała tylko, kiedy Ryou nie zdołał jej osłonić, więc rzadko. Ojciec w końcu ich zostawił i odszedł do innej kobiety, a matka sprzedała Mei, by mieć pieniądze na drogie ubrania. Przyznaje się, że naprawdę nazywa się Yuzuki Minato, ale woli swoje fałszywe dane, bo nie chce mieć nic wspólnego ze swoimi rodzicami. Towa mówi mu o tym, że sztuczki manipulacyjne Mayi przetrwały w jego umyśle nawet, jak miał amnezję i go to przeraża. Później obiecują wspierać się nawzajem, bo obaj tego potrzebują. Następnego dnia Towa mówi Reiowi i Taku, że próbował się zabić, bo przypomniał sobie przeszłość, jakby mówił o tym, że kupił chleb z rodzynkami. Oczywiście nie przyjmują tego dobrze, ale cieszą się, że Towa jednak pogodził się ze swoją przeszłością. Później okazuje się, że Madarame zaatakował siedzibę Takasato-gumi, a Toono i Sakaki są uznani za zaginionych. Ryou postanawia odkryć, kto wysyłał Towie listy i znajduje pielęgniarkę, która opiekowała się Mayą przed jej śmiercią. Taku obiecuje z nią porozmawiać, ale jako, że kilka dni wcześniej dowiedzieli się, że ktoś w końcu pozbył się Hasegawy, ostrzega Ryou, że jeśli Kii też się coś stanie, to to będzie tylko jego wina. Taku dowiaduje się od Kii, że tajemniczy mężczyzna był na każde skinienie palca Mayi, gdy ta leżała w szpitalu. Towa domyśla się, że to był Sakaki, więc postanawia wykorzystać Reia do znalezienia go. Ale gdy tam przychodzą, zostawiając Ryou na zewnątrz, zostają zaatakowani gazem usypiającym przez Eijiego, który porywa Towę i mówi mu, że kocha Shinkoumi całym sercem za chaos, więc chce zobaczyć, jak to wszystko się skończy. Towa traci przytomność i budzi się związany w łóżku w swoim pokoju z dzieciństwa. Słyszy głos Mayi puszczany z dyktafonu i doprowadza go to do szaleństwa. Wtedy zjawia się Sakaki, który mówi mu, że planem Mayi było zrobienie z Towy swojej kompletnej kopii, więc po jej śmierci Sakaki postanowił, że jeśli Towa kiedykolwiek zainteresuje się choć trochę swoimi rodzicami, to wprowadzi wszystkie jej sztuczki w życie. I teraz Towa musi się stać Mayą 2.0, bo to on zrzucił ją ze schodów i spadła z trzeciego piętra. Towa nie stracił pamięci przez upadek, tylko z szoku. Towa przypomina sobie, że zrobił to, bo odkrył, co się stało z Mei, więc po raz pierwszy w życiu postawił się Mayi, a ta automatycznie próbowała go zadźgać nożem. Sakaki chce zaprowadzić Towę do gabinetu Mayi, ale natyka się na Ryou, który zjawia się po zawiezieniu odurzonego Reia do kliniki Taku. Sakaki mówi im, że domyślił się dawno temu, iż Ryou jest bratem "tej małej diablicy Mei" i przyznaje się, że zabił ją na polecenie Mayi. Zaczynają się szamotać, zarówno Ryou i Towa zostają postrzeleni w ramię, więc Ryou przypomina Towie, że jest Euphorią, co znaczy tyle, że ma wykorzystać swoje umiejętności i zmanipulować Sakakiego tak, by ten myślał, iż plan Mayi się udał.

Bad ending: Towa gubi klepki i staje się Mayą 2.0, ale gdy tylko widzi Sakakiego, zrzuca go ze schodów. Sakaki ginie na miejscu, a Ryou mdleje i budzi się w klinice Taku. On, Rei i Taku próbują znaleźć Towę przez prawie tydzień, gdy Ryou nagle doznaje olśnienia, że pewnie Towa stał się Mayą i siedzi dalej w Euphorii. Kiedy tam idzie, zostaje ogłuszony, a gdy się budzi, widzi Towę, ale ma trudność z rozpoznaniem go, bo ten zachowuje się, mówi i porusza jak kobieta. W końcu Towa tak nim manipuluje, że ten, jak pod wpływem zaklęcia, zabiera go do swojego mieszkania i uprawia z nim seks, po czym obiecuje się nim zaopiekować po tym, jak Towa, swoim normalnym, ale cichym głosem, prosi go, by go uratował.

Good ending: Towie udaje się nie pogubić klepek, ale Sakaki wierzy, że Maya 2.0 siedzi przed nim, więc daje mu zegarek Mayi. Taki sam, jak ten, który Towa miał w pokoju, ale z klepsydrą zamiast normalnej tarczy. Towa bierze ten zegarek, ale rzuca go za tę samą barierkę, która pękła, gdy Maya uderzyła w nią plecami i spadła ze schodów. Sakaki biegnie za zegarkiem jak zaczarowany i nie zauważa nawet, kiedy spada, łapiąc go. Ryou jest lekko w szoku przez to, co się właśnie stało, ale on i Towa w końcu mogą wrócić do domu. Okazuje się, że Sakaki w całym tym chaosie zabił Toono. Po ich śmierci japońska policja posprzątała w Shinkoumi i jest tutaj za nudno, więc Madarame, Kotarou i Mayu postanawiają wyjechać. Taku oddaje się w ręce policji w ramach zadośćuczynienia za to, że, nawet jeśli pod szantażem, pomagał Toono. Eiji okazuje się tajnym agentem i zostaje oddelegowany z powrotem do Japonii, a jego miejsce zajmuje Lisa, która przynosi Towie paczkę od Eijiego, gdzie znajdują się karty wstępu do wszystkich kryjówek Sakakiego. Po pojechaniu pod wszystkie adresy, Ryou i Towa nie znajdują nic ciekawego, ale zauważają, że nadal została jedna karta niewiadomego pochodzenia. Wtedy Towa przypomina sobie, że w Euphorii widział drzwi wyglądające na nowe i niepasujące w ogóle do zrujnowanego budynku. Jadą tam i karta rzeczywiście pasuje. W pokoju znajduje się gabinet Mayi, który po jej śmierci Sakaki utrzymywał w idealnym porządku. Jest tam również sejf, do którego kod to data urodzin Towy, którą Ryou odczytuje z albumu leżącego na półce, Towa bowiem nie ma pojęcia, kiedy ma urodziny. W sejfie leży jedynie pamiętnik Mayi. Towa czyta go i dowiaduje się o wszystkich okropnościach, które jego matka pozwalała swoim klientom mu robić. Na koniec jednak wszyscy opuścili Mayę, czuła się samotna, smutna i zastanawiała się, dlaczego jej syn jej nie kocha, skoro ona tak bardzo stara się okazywać mu uwagę. Podejrzewała również, że rzeczy, które robiła, nie były zbyt dobre, skoro teraz nikt jej nawet nie odwiedza, prócz Sakakiego. Miała jedynie nadzieję, że Towa będzie miał lepsze życie od niej. Tymczasem Towa po raz pierwszy od dawien dawna zaczyna płakać, ale nie jest wyjaśnione, z jakiego powodu. Czy przez ulgę, że potwór, który zniszczył mu życie, naprawdę nie żyje? Czy przez to, że jednak nie jest taki jak jego matka, bo ma przyjaciół i nigdy nie był samotny? Czy może przez to, że ta kreatura w jakiś pokraczny sposób jednak go kochała? Ryou go przytula, po czym zabiera do domu. Mija rok, podczas którego Towa maluje portret Ryou, ale tylko tyle. Nie czuje już potrzeby rysowania. Traci również umiejętność widzenia aur. Idą nad morze, gdzie chlapią się wodą jak dzieci, bo nigdy nie mieli normalnego dzieciństwa. Towa na sam koniec myśli o tym, że w sklepie Tajimy zawsze wisiał dziwny, czarny obraz, którego zdjęcie dostał potem w paczce od Sakakiego. Jednak gdy po odzyskaniu wspomnień go zobaczył, był on piękny, tęczowy i rzeczywiście wyglądający jak coś, co mógłby narysować. Wtedy przypomniał sobie, że chciał, aby jego matka mu go kupiła, ale ta najpierw odmówiła, potem się zgodziła, a potem go komuś sprzedała i tym kimś jak widać była Tajima, która opowiada o Mayi jako o tym "biedactwie pracującym jako prostytutka". Wszystkie tajemnice rozwiązane, z drama CD wiadomo, że Ryou wyciągnął Taku z paki, więc mamy w końcu ten happy end.

Rola Towy: Uke.

Moja opinia: Mam z tą ścieżką bardzo skomplikowaną relację. Po pierwsze, przez jedną trzecią Ryou nawet się nie pojawia. Po drugie, jak to określiła jedna recenzentka, tu jest "fabuła za fabułą za fabułą za fabułą i nie ma czasu na oddech". Brakowało mi typowych dla Towy wypadów do Roost, gadania z Taku i Reiem o pierdołach, czy spotykania wszystkich znajomych w przypadkowych sytuacjach. Po trzecie, Ryou zgwałcił Towę i nie wiem do teraz, co o tym myśleć. Po czwarte, po tej próbie samobójczej, po tym grupowym gwałcie i tym wszystkim, co Towa przeszedł, oni naprawdę... poszli do łóżka? Przecież Ryou mógł się czymś zarazić, a poza tym, ja rozumiem, że Towa jest małym masochistą, ale chyba nie aż tak...? Po piąte, moc Towy po prostu nagle znika. W ogóle nie ma wyjaśnionego, ani skąd się wzięła, ani dlaczego przestała działać. To był jedyny element fantasy w tej chorej grze i mi go zabraliście, Nitro+. Niefajnie. Ale! Po pierwsze, wszystkie tajemnice w końcu się rozwiązują. Po drugie, Takasato-gumi trafia szlag. Po trzecie, Towa jest w pełni szczęśliwy i wyleczył się ze swojej traumy (a przynajmniej w pewnym stopniu, koszmary nadal ma). Po czwarte, Ryou jest naprawdę głęboką, uroczą i pocieszną postacią. Aż szkoda, że Towa nie zaczął mówić na koniec do niego po imieniu, czego trochę nie rozumiem. I po piąte, Maya to zarąbiście dobra antagonistka. Kobieta dosłownie nie żyje od kilkunastu lat, a piętno, które odcisnęła na Towie i całym Shinkoumi, nadal jest mocno bolesne. Niektórzy mogą się uczyć, jak takie tworzyć. No i ta nieco większa rola Tajimy też cieszy. Plus miło było zobaczyć, jak Towa traktuje Madarame tak, jak powinien - jak wroga.

Ścieżka Reia Izumiego

Ocena: ★★★★★★★★★

Nawet jeśli będziesz modyfikować swoje ciało, twoja dusza zostanie tak samo samotna.

Opis ścieżki: Towa maluje obraz zainspirowany Ikuiną i wszyscy są wręcz zachwyceni. W mieście coraz częściej dochodzi do ataków na przypadkowych ludzi. Towa idzie do Roost, a kiedy wraca, Taku prosi go, by mógł go obejrzeć i sprawdzić, jak się goją jego rany. Podczas oględzin, do kliniki wpada Rei, niosąc rannego chłopaka, którego znalazł pod klubem. Towa jest półnagi, więc chłopak, który przedstawia się jako Mizuno, wpatruje się przez cały czas w jego blizny. Przez następne kilka dni ataków jest coraz więcej, ofiarą gangu pada nawet Arata, która przez kilka dni jest w śpiączce. Rei i Towa zaprzyjaźniają się z Mizuno, którego wypytują na temat tego, czemu w ogóle znalazł się w Shinkoumi. Ten mówi im, że szuka swojego brata, który zaginął, a z którym był bardzo blisko. Zwierza im się też, że jeden z jego współpracowników jest wiecznie dla niego niemiły. Rei namawia Towę, by pomógł mu przygotować przyjęcie gwiazdkowe, które urządzają w klubie. Towa niechętnie mu pomaga, a potem równie niechętnie idzie na to przyjęcie, bo nie lubi tłumów. Arata, Junko i Honami rozmawiają z nim na temat rodziny. Towa mówi im jedynie, że miał kiedyś młodszą siostrę, ale zmarła dawno temu prawdopodobnie z powodu choroby. Jako, że nie pamięta zbytnio swojej przeszłości, nie jest tego do końca pewien. Arata przeprasza za zadanie tego pytania, ale Towa mówi, że nic się nie stało, przecież nie wiedziała. Po imprezie Towa wraca do domu, a rano dowiaduje się, że tym razem to Rei został zaatakowany. Po upewnieniu się, że wszystko z nim w porządku, Towa kłóci się z Taku o to, czy wystarczająco okazuje zmartwienie stanem Reia. Towa dostaje również maile, w których ktoś wysyła mu zdjęcia i filmiki z tego, jak jego przyjaciele byli bici. Towa idzie do kawiarni, w której pracuje Mizuno i spotyka Nakamurę - pracownika, na którego skarżył się ten dzieciak. Towa wysyła Eijiego na zwiady i każe mu znaleźć, kto odpowiada za ataki. Ten mówi mu, że jest to jakaś osoba, którą wszyscy nazywają "Kirihara". Tymczasem Mizuno odwiedza Reia w szpitalu i zdaje się wiedzieć o wiele więcej, niż powinien. W końcu ktoś porywa Reia, więc Towa idzie mu na ratunek i wtedy sam zostaje porwany. Kiedy się budzi, widzi Nakamurę, Reia i Mizuno. Ale nie daje się zwieść i mówi Mizuno, że wie, iż to on jest odpowiedzialny za te ataki i że Kirihara to jego prawdziwe nazwisko. Mizuno to potwierdza i mówi, że jego brat był wobec niego brutalny, ale on wyrobił sobie przez to syndrom sztokholmski i nie potrafi zaznać przyjemności w inny sposób niż przez bicie i bycie pobitym. Wyjaśnia, że zwabił tu Reia, przyznając się do wszystkiego przez telefon. Rei mu nie uwierzył i postanowił przyjść sam sprawdzić, czy to prawda, nawet jeśli nadal był w ciężkim stanie. Kirihara najpierw bije Reia, ale Towę to wkurza na tyle, że podnosi głos i każe mu na siebie spojrzeć. Wtedy wykorzystuje swoje metody uwodzenia, dzięki czemu Kirihara nokautuje swoich współpracowników, by móc się bić z Tową jeden na jednego. Podczas obijania sobie buziek, Kirihara wyjaśnia, że bał się swojego brata, ale jednocześnie pozwalał mu się bić, bo jego brat zawsze był przy tym szczęśliwy. Kirihara znalazł nawet filmiki na komputerze brata, na których widział, jak jego brat tnie nożem jakiegoś chłopca, ciesząc się przy tym jak dziecko. Postanowił go więc odszukać, by znów poczuć tę "miłość". Towa i Kirihara biją się po buźkach tak długo, aż Kirihara pada z wycieńczenia, a Towa pisze smsa do Taku, by go zabrał do domu. Po tym maluje obraz zainspirowany Kiriharą. Rei stwierdza, że rozumie uczucia Kirihary, ale Towa ma je gdzieś. On tylko chciał modela i poczuć ból. W jego masochizmie nie ma miejsca na emocje. Towa i Rei postanawiają spędzić sylwestra w Roost z przyjaciółmi Reia. Jednak Towa zauważa, że Rei jest dziwnie melancholijny i zamyślony. Później śpią w mieszkaniu Towy, ale Rei zabiera go rano do siebie i przygotowuje bardzo obfite śniadanie. Wieczorem Towa idzie do Roost, gdzie rozmawia z Reiem o modyfikacjach ciała. Rei jest tym zafascynowany i mówi, że zawsze chciał jakoś upiększyć ciało Towy, ponieważ jest już tak pokryte bliznami, że wydaje mu się być arcydziełem, więc chciałby dołożyć swoją cegiełkę do tego. Później Rei zaprasza Towę na swój pojedynek w Death Match. Jest podekscytowany, ponieważ odkąd on i Arata zostali zaatakowani, nie bił się ani razu. Drużyna Reia wygrywa rozgrywkę. Następnego dnia Rei i Towa chcą wyjechać z Shinkoumi, ale straż graniczna zatrzymuje ich i mówi, że Rei jest dłużnikiem Takasato-gumi i nie ma w ogóle takiej opcji. Towa zabiera więc Reia do siedziby mafii i rozmawiają z Sakakim o całej sytuacji. Ten wyjaśnia im, że ojciec Reia zadłużył się u Takasato-gumi na 300 milionów jenów. Jeśli ani ojciec Reia, ani on sam nie spłacą tego długu, mafiozi pokroją tatulka roku na części i wyślą jego organy do szpitala na przeszczep. Towa, który dopiero co miał rozmowę z Sakakim o tym, że nie chce żadnych pieniędzy po tatusiu, totalnie nie rozumie, czemu Rei chce się narażać dla kogoś, kto go wywalił z domu po dowiedzeniu się o jego orientacji. Rei wyjaśnia, że nawet jeśli nienawidzi swojego ojca, to jest jego jedyną rodziną - matka zostawiła go dawno temu, kiedy odkryła hazardowy nałóg swojego męża. Nie zabrała go ze sobą, bo aż tak miała dość całej sytuacji w domu, że chciała zacząć wszystko od zera. Rei udaje, że wszystko jest w porządku, ale nawet Towa widzi, że to nieprawda. Przyjaciele Reia od razu zauważają, że coś jest nie tak, gdy Rei wpada w taki szał podczas kolejnego pojedynku, że prawie zabija przeciwnika. Na dokładkę okazuje się, że mężczyzna należy do resztek gangu, który bił ludzi pod dowództwem Kirihary. Następnego dnia Rei zabiera Towę do eleganckiej restauracji, w której Rei zamawia mnóstwo słodyczy. Stwierdza, że jego libido jest prawdopodobnie połączone z cukrem i pyta Towę, czy też tak ma. Towa stwierdza, że jego libido jest połączone z bólem, więc cukier wcale nie jest taki dziwny. Pyta Reia, czy to oznacza, że Rei jest teraz seksualnie sfrustrowany, co wyraźnie Reia zawstydza. W końcu płacą, wstają od stołu i idą do wyjścia przez kasyno, gdzie spotykają ojca Reia. Rei ucieka, a jego tatuś roku nawet go nie rozpoznaje. Towa spotyka Kotarou, który proponuje mu szybki numerek.

Ending Kotarou: Towa zgadza się i Kotarou posuwa go przy ścianie, robią mu przy tym krzywdę, bo Towa to lubi. Towa mdleje i budzi się w kibelku, nadal pobudzony, więc robi sobie dobrze, siedząc na klopie. Po masturbacji zapala papierosa i w taki sposób dostajemy najpopularniejsze CG w całej grze. Fabuła urywa się w tym momencie, ponieważ Towa jest już zbyt zaangażowany w relację z Reiem i gra traktuje to jako zdradę.

Powrót do ścieżki: Towa zbywa Kotarou, który stwierdza, że aprobuje, iż Towa nie kombinuje z odpowiedzią na propozycję, tylko jest w tym temacie bezpośredni. Rei mówi Towie i Honami, że nie jest na razie w stanie brać udziału w Death Match, bo Takasato-gumi obiecało mu inną, dobrze płatną pracę, by mógł spłacić dług ojca. Towa nie może go przez długi czas znaleźć, a gdy w końcu się spotykają, Rei jest ranny i otoczony czerwoną aurą. Towa nie rozumie, co się stało, ale proponuje zrobienie Reiowi loda. Jednak komentuje, że Rei nadal ma bliznę po tym, jak spanikował podczas euforycznej sesji na początku ich znajomości, gdy poprosił Towę o odcięcie mu penisa. Rei ucieka, a Towa postanawia dać mu ochłonąć. Następnego dnia ojciec Reia przychodzi do kliniki i wszyscy dowiadują się, jak wysoki jest jego dług. Towa śni na temat swojego ojca, którego widział tylko kilka razy w życiu. Chociaż to nie jest jakiś drastyczny koszmar, to i tak budzi się z telepiącym sercem. Taku martwi się o Reia, więc Towa idzie do niego, ale ten ani nie otwiera drzwi, ani nie odbiera telefonu. Eiji informuje Towę, że Rei prawdopodobnie bierze udział w Money Match - pojedynkach na tych samych zasadach, co Death Match, ale za pieniądze i ze wszystkimi sztuczkami dozwolonymi, łącznie z zabiciem przeciwnika. Towa, namówiony przez Taku, idzie do Reia, ale ten nie bardzo chce z nim rozmawiać, więc Towa używa swoich sztuczek. Rei mówi mu, że chce się spotkać z ojcem, ale nie czuje się na siłach, by zrobić to sam, więc prosi Towę, by mu towarzyszył. Towa w końcu się zgadza. Idą na umówione spotkanie, ale Rei tchórzy i ucieka. Ojciec Reia ciśnie po swoim synu i prosi Towę, by ten pomógł mu odzyskać starą pracę w Takasato-gumi, ponieważ była dobrze płatna i ją lubił. Mówi mu też, że spotkał go kiedyś jako dzieciaka, ale Towy to w ogóle nie obchodzi. Idzie szukać Reia, a ten przeprasza go, że w ogóle go tutaj przyprowadził tylko po to, by na koniec spanikować i uciec. Towy to też nie obchodzi. Obchodzi go za to fakt, że Sakaki uświadamia go, na czym dokładnie polegała praca ojca Reia - na handlu dziećmi. Sakaki zabiera Towę na pojedynek Reia. Oglądając go, Towa jest pod takim wrażeniem, że po raz pierwszy czuje coś więcej wobec Reia, a tak dokładniej pożądanie. Towa odwiedza Reia po jego pojedynku. Rei wyjaśnia, w jaki sposób Sakaki zmusił go do brania udziału w Money Match - tak naprawdę ojciec Reia dostałby swoją pracę z powrotem, jeśli nie byłby w stanie spłacić długu, a tego Rei nie chce. Rei mówi Towie, że chce iść na Death Match, mimo że nie jest w dobrej formie fizycznej i psychicznej. Po powrocie do kliniki, spotykają przez przypadek ojca Reia. Ten gada swoje farmazony o tym, jak bardzo jest Reiowi wdzięczny, ale Rei jedynie jedzie go z góry na dół. Taku opatruje Reia i daje mu jedzenie. Towa odprowadza Reia do domu i przeprowadza na nim euforyczną sesję raz jeszcze. Rei opowiada mu, że zawsze wyglądał jak dziewczynka, a jego mama nazywała go uroczym, więc myślał, że tak ma być. Nie zdziwiło go nawet, jak odkrył, że lubi chłopców. Jednak później matka go opuściła, a ojciec wyrzucił go z domu. Więc Rei zgłupiał totalnie i nie wiedział, czy jest facetem, czy kobietą, dlatego śledził Towę i poprosił go o odcięcie mu penisa. Znał go bowiem ze szkoły i wiedział o jego modelach. Ale Towa stwierdza, że go to nie obchodzi, dzięki czemu Rei stwierdza, że jednak jest mężczyzną.

Bad ending: Coś idzie nie tak i Rei kompletnie traci zmysły. Wygrywa pojedynek, dzięki któremu spłaca cały dług ojca, po czym zrywa z nim kompletnie kontakt. Ale potem dochodzi do wniosku, że jednak lubi zabijać ludzi i kontynuuje tę karierę. Towa zostaje jego "małym arcydziełem", które non stop modyfikuje i lubi chędożyć jego pusty oczodół.

Good ending: Rei, zanim idzie stoczyć swój ostatni pojedynek w Money Match, prosi Towę, by mogli stoczyć taki między sobą. Od bicia się po mordkach przechodzą do całowania się i idą do domu Reia uprawiać seks. I dopiero wtedy Rei przyznaje się Towie, że jest prawiczkiem. Towa jest ogromnie dumny przez odebranie Reiowi dziewictwa i gratuluje mu "zaliczenia". Rei idzie się przygotować na ostatni pojedynek, a Towa idzie do Sakakiego i wyzywa go na partyjkę pokera, którą wygrywa. Wtedy znajduje ojca Reia i pyta, czemu nie jest jeszcze na trybunach. Ojciec roku mówi, że nigdy nie lubił przemocy, więc Towa daje mu w pysk i zaciąga siłą na trybuny. Tam do tego idioty w końcu dociera, na jakie niebezpieczeństwo skazał własnego syna i zaczyna go dopingować. Taku, Junko, Honami i Arata również się zjawiają i zaczynają robić to samo. Rei jednak widocznie przegrywa. I wtedy Towa, ta oaza spokoju, wstaje i drze się na cały głos, by Rei skopał przeciwnikowi tyłek i nie dał się zabić. Rei słyszy go jakimś trafem wśród tych wszystkich głosów i wysyła przeciwnika prosto w ręce Takasato-gumi, którzy idą zrobić z nim porządek jako z przegranym. Po tym Rei zostaje zabrany do szpitala i dziękuje Towie za to, co dla niego zrobił. Taku ze śmiechem mówi, że chyba muszą sobie dużo wyjaśnić, po czym wychodzi. Rei godzi się z ojcem, chociaż mówi Towie, że nadal go nienawidzi, ale jeśli ojciec chce czasem się do niego odezwać, to niech mu będzie. Później zabiera Towę na podróż po świecie i ścina włosy. Towa stwierdza, że mimo, iż nadal nie pamięta swojej przeszłości, to go to nie bardzo obchodzi. Najważniejsze dla niego jest to, że jest z Reiem i może patrzeć na morze, wdychając jego zapach.

Rola Towy: Seke.

Moja opinia: Ta ścieżka podobała mi się najbardziej ze wszystkich. Wolę ją od ścieżki Taku, ponieważ nie miałam żadnego dziwnego uczucia z tyłu głowy z powodu różnicy wieku. Wolę ją od ścieżki Ryou, ponieważ Towa nie musi znać swojej przeszłości, by być szczęśliwym. Dobrze, może na ścieżce Ryou przestał być taki wyciszony i straumatyzowany, ale tutaj też na koniec się uśmiecha. On sam stwierdza, że nawet jeśli nie pamięta swojego dzieciństwa, to nigdy nie wpadłby, że ktoś taki jak on będzie stał sobie nad brzegiem morza ze swoim chłopakiem i słuchał szumu fal, czując wewnętrzny spokój. Plus nawet widać, że skoro temat jego przeszłości nie jest na tej ścieżce eksploatowany, to Towa nie ma tak dużo koszmarów, jak na ścieżce Madarame, Taku, czy Ryou zwłaszcza. Tam im bardziej Towa drążył, im więcej wiedział, im bliżej był swojego ukochanego (albo im głębiej siedział w syndromie sztokholmskim w przypadku Madarame), tym bardziej niespokojne były jego sny. A tutaj? Skupił się na Reiu i chwała mu za to, bo ta ścieżka jest fenomenalna! Towa oczywiście na koniec ląduje na dole, ale nie nazwałabym go tutaj uke. Dlatego określiłam jego rolę jako "seke". Bo to Towa jest tym, który chroni swojego ukochanego na tej ścieżce. W końcu ktoś go na tyle obchodzi i tym kimś jest Rei. Kocham to, jak bardzo Towa angażuje się w pomoc Reiowi i jak intensywna jest końcówka good endu. To było coś naprawdę niesamowitego, jak ta totalna flegma najpierw walnęła ojca Reia w pysk, a potem zerwała się z krzesła i zaczęła krzyczeć, byle dodać swojemu ukochanemu otuchy. Sama zaczęłam krzyczeć w poduszkę z ekscytacji, mimo tego, że mam zdecydowanie zbyt dużo lat na karku. Oczywiście nie mogłam dać Reiowi dziesięciu gwiazdek, ponieważ mimo wszystko jest dla mnie dziwne, że Towa nie zna swojej przeszłości ani trochę, nawet jeśli to dobrze. Poza tym, Shinkoumi w ogóle się na tej ścieżce nie zmienia. Takasato-gumi zarówno u Ryou, jak i Madarame zostało zlikwidowane, a u Taku Toono trafił do więzienia, Eiji pomagał japońskiej policji i Towa zasugerował, że Japonia nie będzie już tak pobłażliwie traktować tego, co się tutaj dzieje. Ach, i zapomniałabym - absolutnie nie podoba mi się fryzura Reia na koniec, ale to tylko mój gust. Jeśli tak woli, to dobrze dla niego, ale nie cierpię, jak ktoś jest taką łysą pałą, niezależnie od płci. Ale żeby nie kończyć podsumowania tej ścieżki tak negatywnie, to chciałabym powiedzieć, że Arata jest cudowną postacią i szkoda, że nie było tej osoby więcej na innych ścieżkach. Na true roucie w zasadzie się nie pojawia. Ech.

Kilka słów na zakończenie

"Slow Damage" udowadnia, że nawet bez pomocy magii, wysoce zaawansowanej technologii czy innych nadprzyrodzonych umiejętności, jedna osoba jest w stanie wyrządzić tak dużo zła, że odciśnie to trwałe piętno na wielu ludziach. Najgorsze bowiem jest to, że gdzieś tam jest taka organizacja jak Euphoria, gdzieś tam właśnie takie dzieci jak Towa i Mei cierpią, może nawet doznając krzywd od własnych rodziców. Świat jest brutalny. Ludzie to potwory.

Ale żeby nie kończyć tej recenzji tak negatywnie, oznajmiam wszem i wobec, że muzyka znowu jest świetna. Jeśli lubicie jazz i niepokojące dźwięki. Także zapraszam do zagrania. Tylko nie przyznawajcie się, że lubicie Madarame, bo zwymiotuję wam na buty.