TEN ROK POD WZGLĘDEM MUZYCZNYM BYŁ TAK NUDNY, ŻE NAWET W KATEGORII HEJTÓW BĘDZIE MAŁO.
A więc, zaczynamy.
Kategoria pierwsza: Zaskoczenie roku
Tutaj mam tylko jedno pytanie.
Jakim cudem Megumi Ogata ma tak niski głos...?
Kategoria druga: Niejapońsko
Blackmore's Night, a ich relacja jest pocieszna. Swoją drogą, to małżeństwo. XD
Kategoria trzecia: Najbardziej utalentowany wokalista
Wokalistka. Megumi Ogata po raz drugi.

Kategoria czwarta: Najlepszy zespół
Tak, tak, instrumentalistów w tym roku niet. Ogólnie bida z nyndzą. Ale za to zespoły mam dwa, bo nie mogę się zdecydować.
Z jednej strony CLOWD, młody zespół z naprawdę dobrą linią melodyczną i bardzo wysoko śpiewającym wokalistą, który jakby spotkał się z Megumi Ogatą, wywołałby chyba apokalipsę.
A z drugiej strony Chisa jest w nowym zespole, który gra świetnie i tego... XD
Tak, wolę ich w wersji bardziej cywilnej.
Kategoria piąta: Najlepsza płyta
UWAGA, NIE VISTLIP. XD
Kategoria szósta: Najlepsza piosenka
Przepraszam za mój fangirling na Acme, ale...
Acme - "Monster"
I w sumie tyle. Nic innego nie przychodzi mi do głowy.
Kategoria siódma: Największe zawody roku
Po pierwsze: Taka bida z nyndzą, że musiałam wywalić połowę kategorii z podsumowania, a samo podsumowanie zostało zdominowane przez Acme i Megumi Ogatę. Nawet teledysku i OTP nie mam w tym roku!
Po drugie: Nie słuchałam, nie lubiłam, ale kojarzyłam ze słyszenia i znam fanów Chestera i Jonghyuna. To jest zawód roku, moi mili, bo zawiodłam się na tym, że nikt tym dwóm osobom nie potrafił pomóc i przez to ich rodziny, przyjaciele i fani cierpią.
Po trzecie: Luy, który zmienił sobie przydomek na Amane, został sobie wokalistą Yusai, czyli przechrzczonego Zin, okazał się serio lepszy od Riku i co? I ZNIKNĄŁ. AHA.
Po czwarte: Odkryłam, że rozpad ViViD to wina Shina, joł. Ups? XD
Po piąte: Matko, nawet w hejty mi się nie chce. XD
Dobra, tyle. Happy New Year~!



















































































