sobota, 28 września 2013

Angielski

Wczoraj poszłam po raz pierwszy na dodatkowy angielski. Powiem tak: nauczyłam się przez te dwie godziny więcej, niż przez kilkanaście lat nauki. Nauczyciel jest genialny, potrafi wszystko wytłumaczyć łopatologicznie. Czułam się tak, jak Edward Elric, gdy otworzył Bramę Prawdy. Głowa mało nie eksplodowała mi od informacji. Ale było fajnie. Ludzie nie chcieli się integrować, więc nie musiałam nawiązywać niepotrzebnych znajomości.

niedziela, 8 września 2013

Psychofanizm

Kiedyś, dawno temu, podawałam wam linka do strony o Isshim. I tak w sumie, to było jakieś dwa lata temu.

Pół roku temu zajrzałam na tę stronę. Były przetłumaczone ze trzy płyty, kilka singli i parę losowych piosenek.

Dzisiaj też tam zajrzałam. I co? I wszystko. Każdy jeden tekst jest przetłumaczony. Plus większość opowiadań i wywiadów.

Powiem tak - ta strona jest prowadzona dobrze, ale... Aż za dobrze. Ta dziewczyna przetłumaczyła ponad sto tekstów! Isshiego! Wiecie, jak on pisał? Używał mnóstwa archaicznych znaków, metafor, nawiązań... Każdy normalny człowiek podda się po kilku tekstach.

Poza tym - wywiady. Jeśli wywiadu udzielili tylko np. Izumi i Shin albo Nao i Akiya, to go tam nie zobaczysz. W wywiadzie MUSI być Isshi, bo to jest strona O NIM.

Naprawdę, ludzie, Kagrra, to nie tylko Isshi. To też Akiya, Shin, Izumi i Nao. Zrozumcie to w końcu.

Ta strona byłaby fajna. Nie ociekałaby psychofanizmem, gdyby... No właśnie. Jak to powinno być?

Po pierwsze: Strona powinna być o całej Kagrrze,, a nie tylko o jednym muzyku.

Po drugie: Tę stronę powinno prowadzić kilkanaście osób. Siedem tłumaczyłoby albumy, dwie mini albumy, dwie teksty Crow i shiki project, a reszta single. Potem wszyscy podzieliliby się opowiadaniami i wywiadami. Wyszło by szybciej, lepiej i mniej psychofanicznie, a wszyscy tłumacze mieliby życie, a nie tylko ekspienie w teksty.

I to tyle. Ale jeśli ktoś chce mieć ołtarzyk i być psychofanką - jego sprawa. Mi mogą jedynie ręce opaść z bezsilności nad ludzką głupotą.

czwartek, 5 września 2013

Ai wa baka desu

Wiecie, dużo razy byłam zakochana. Naukowcy odkryli, że zazwyczaj człowiek zakochuje się 7 razy w życiu. Haha, ja dobiłam już do 10, a mam dopiero 18 lat. Chociaż, jak to stwierdziła Hana, "Siedem razy kochałaś się w chłopcach, teraz czas na dziewczyny". I miała rację.

Ale zazwyczaj działało to tak, że ja kochałam, a ten ktoś nie.

Zawsze to ktoś był tym/tą złą, kto widział lub nie, że go kocham. To ten ktoś nosił ciężar mojej miłości, albo nawet w ogóle nie był tego świadomy.

"Zakochani widzą wszystko, oprócz swoich spojrzeń".

No właśnie. To bardzo dobry sposób na odkrycie, czy się kogoś kocha. Jeśli zacznie do ciebie wzdychać, a ty to zauważysz, to nie jest dla niego dobrze. Bo to oznacza, że traktujesz tę osobę jako przyjaciela, jako rodzinę, a nie jako najważniejszą osobę na świecie...