Najlepsza prawda o facetach wygłoszona przez moją byłą polonistkę, Joannę Bakaluk, gdy mnie akurat nie było w szkole.
"Mężczyzna rozwija się do 5-ego roku życia. Potem tylko rośnie."
To tłumaczy zachowanie wszystkich facetów na świecie.
sobota, 27 lutego 2010
sobota, 20 lutego 2010
Laughter is life
Tak. Śmiech to życie. Chłopaki z Kagrry, wiedzą to najlepiej. Na pewno po tym odcinku "Kagrra, no su" będą mieli koszmary. Tak, zgadza się. Koszmary. Bo to, w co musieli się ubrać, co wymyślili im koledzy, będzie im się śnić po nocach. Jedynym rozważnym był, co dziwne, Isshi. Shin, Akiya i Nao kazali swoim "ofiarom" założyć chyba najdziwniejsze rzeczy, jakie im wpadły w ręce. Izumi za to, ubrał Shina tak seksownie, że oderwać wzroku od niego nie mogłam. Uwielbiam jego kreatywność. Uwielbiam ich wszystkich, ale... Akiya w spodniach w motylki i chusteczce na głowie mnie przeraża i bawi jednocześnie. Shin przegiął po prostu z tymi spodniami. Aki chyba się wyżył na Bogu ducha winnym Nao, bo też kazał mu założyć jakieś dziwne spodnie, bo reszta ubioru jakoś ujdzie w tłumie. Ale kreatywność Nao to trzeba pogrzebać żywcem. Dwie najbardziej kolorowe bluzy, najdziwniejsze spodnie i jeszcze chyba z 20 krawatów kazał biednemu Isshiemu na ręce zawiązać. I do tego berecik. O matko i córko, Yamada, weź się opamiętaj! A Isshi Izumiego ładnie ubrał. Elegancko, okularki przeciwsłoneczne i gites. Jak to Hana stwierdziła, Izu mógłby zostać bossem jakiejś mafii. Albo dyrektorem agencji towarzyskiej, gdzie, w stroju wybranym przez niego, pracowałby Shin (to już moje myśli). W życiu się chyba tak nie uśmiałam. Ale trzeba to samemu zobaczyć, żeby to zrozumieć.
Subskrybuj:
Posty (Atom)