wtorek, 20 marca 2012

Jasna strona mocy

Ogólnie to ja raczej słucham takich ciężko grających zespołów. Czytaj: wolę Visual Kei od Oshare Kei. Kagrra, należy zaś do nurtu Angura Kei, ale to już zupełnie inna historia. Z Oshare Kei to lubię tylko THE KIDDIE (i to dziwnie mocno). Fakt faktem, nie wiem, co mają w sobie Dzieciaki, że mnie do siebie przyciągnęły, ale raczej Oshare Kei nie lubię zbytnio. A wiecie, co jest gorsze od Oshare? Jpop. To jest jakaś parodia. Serio. Tak przynajmniej myślałam...

Pewnego pięknego dnia, dokładniej 12 marca, łaziłam sobie po fandemonium. W wyjaśnieniu podany był link do piosenki. Utwór nagrał niejaki Noriaki Sugiyama, znany też jako Nontan. Nieświadoma niczego, kliknęłam w link. No i usłyszałam głos.

Jak człowiek słyszy głosy, jest źle. Gorzej jest, gdy te głosy mówią ci o innym i każą ci go słuchać. I tak oto Adawinry zakochała się w panu Sugiyamie.


Ma coś w sobie. Ale jest strasznie niefotogeniczny i trudno uchwycić jego urodę.

Fakt faktem, moja fascynacja Noriakim jest dziwna i niepojęta. Mam nadzieję, że mi przejdzie.

niedziela, 18 marca 2012

Namida

Kap, kap, kap.
Spadła ósma łza.
Zbliża się rocznica dnia,
Gdy spłynęła zerowa łza.

Na jrock zasunął się cień.
Dzień w noc zmienił się.
Łzy płyną i czas płynie.
Smutek raczej nigdy nie minie.

Książę Demonów żyje w nas
I tego nie zmieni nawet czas.
Osuszcie więc tę ósmą łzę
I uśmiechnijcie w końcu się.

Spójrzcie na Niebieskiego Ptaka*,
Który siedzi na chmurce i nogami macha.


*niebieski ptak (aoi tori) - symbol szczęścia


Swoją drogą, wyszedł mi sonet francuski, ale to się wytnie. ^^""

niedziela, 11 marca 2012

Fanfiki

Hide, wiecie co? Ja wiem, że ja na pewno nie piszę jakoś wybitnie, ale jak ja wchodzę na bloga i czytam "Ach, X, chcę piep***ć twoją dziurkę", a to jest blog prowadzony przez studentkę, to mnie krew zalewa. Dlaczego na większości blogów bohaterowie fika mają rozdwojenie osobowości i jednocześnie są tak dziecinni, że bardziej nie mogą (zdrobnienia, durne zachowanie i tak dalej), a z drugiej strony to by się chcieli tylko "piep***ć"? Tak, piep***ć, ałtoreczki bowiem bardzo rzadko używają słowa "kochać". Rzadko kiedy również pojawia się zdanie "Kocham cię, Y". Tak trudno? Trudno, ja się pytam? Dobra, można powiedzieć "X, ja żyć bez ciebie nie mogę" albo "Y, wiesz, że mi na tobie zależy, prawda?", a w fikach niech będzie jakieś uczucie, a nie tylko "Popiep***y się, X", na co X odpowiada "Bierz mnie, Y".

Dlatego chyba właśnie wolę czytać angsty, bo po grafomanii, którą serwują nam ałtoreczki, czytelnik po prostu się cieszy, jak bohater umiera. No chyba, że fabuła jest wprost świetna, dialogi wybitne, a zachowanie bohaterów przemyślane. To wtedy na komedii można się śmiać do rozpuku, a na angście płakać. Przykłady świetnych komedii? "Absurdum" Neiyi oraz "Atashi?" i "Miruku!" Alienacji. Jeśli chodzi o angsty, na razie powstały tylko dwa, na których się popłakałam - "Zatoka Hanalei" Saiko i "Raison d'etre" Kanako.

Dobrych komedii czy romansów jest o wiele więcej, ale to wtedy musiałabym wymienić prawie wszystkie fiki Alien-san i wiele innych arcydzieł, a wtedy post byłby z deczka nudnawy.

niedziela, 4 marca 2012

Nowe PV THE KIDDIE

Grafika komputerowego, który nad tym PV pracował, powinno się zabić bardzo tępym narzędziem. Łyżeczką do herbaty na przykład. Te wszechobecne kalejdoskopy tak dają po oczach, że tych, na których powinno się patrzeć, najzwyczajniej w świecie nie widać. Człowiek czeka na PV przez 2 miesiące, a jak się ukazuje, to okazuje się kompletną porażką. Dajta mi najszybciej jak to możliwe sesję w tych strojach, bo nie wyrobię.

Ze strony muzycznej pioseneczka typowo thekiddiowa. Pogodna, z małą wstawką czegoś dziwnego, gdzie Yusa wrzeszczy na samego siebie (grafika komputerowa część druga).

I ostatnia sprawa - Yuusei. On się nie uśmiecha. Przez całe PV poker face. "Ja jestem poważnym, 25-letnim facetem, który, choć ubrali mnie jak klowna na rodeo, jest seksowny. Jasne?" Tak, Yuusei. Muszę się z tobą zgodzić. I nie mówię tego ironicznie. Tobie naprawdę to wychodzi.

No, to by było na tyle. Dziękuję za uwagę.