sobota, 14 kwietnia 2012

Odkrycie

Wiecie, co odkryłam? Od 18 września 2011 do 24 listopada 2011 nie pisałam o nikim innym, tylko o Kagrrze,. Ewentualnie pojawiały się wzmianki o innym zespołach, ale to czasem i najczęściej w fikach, więc nawet to w tagach nie było uwzględnione. Ja myślałam, że nie mam depresji i to tylko moje takie głupie gadanie, ale patrząc na to, co się działo jesienią, to chyba jednak byłam w niezłym dole. Od zawsze byłam pesymistką i dalej jestem, ale wtedy to już przechodziło wszelkie granice, nawet jeśli post był naładowany pozytywnymi emocjami. I niech mi ktoś powie, że ja nie miałam doła głębokiego jak Rów Mariański, no dalej, mówcie. Hana stwierdziła, że THE KIDDIE mnie z tego dołka wyciągnęło i w sumie ma rację. Ogólnie, jeśli zauważyć, że Kagrra, nie istnieje, to oni są moim ulubionym, istniejącym zespołem. Miło, nie? Chociaż Kagrra, zawsze pozostanie na pierwszym miejscu, być może będę mogła kiedyś zobaczyć THE KIDDIE na żywo.