środa, 22 października 2014

DIV - "Answer", czyli jak w mistrzowski sposób opowiedzieć historię w tekście

Zacznijmy od tego, że w ogóle nie jestem obiektywna w stosunku do Chisy, jak również do problemu, który poruszył. Aczkolwiek uważam, że tekst do "Answer" jest jednym z lepszych, które czytałam. Można go w całości znaleźć tutaj.

Według mnie tekst do "Answer" jest śpiewany z perspektywy osoby dręczonej w szkole. Skąd taki wniosek? Postaram się to wyjaśnić.

"Opór tego serca pełnego braków
Wewnątrz klatki tak biednego, że ma zbyt dużo swobody."

Pierwsze wersy można w zasadzie zrozumieć na wiele sposobów. Ja myślę, że jednocześnie nawiązują do tego, iż serce takiej osoby jest skołatane, złamane i ogólnie boli za każdym razem, gdy przed oczami pojawia się widmo pójścia do szkoły. Widzę tu też lekkie odniesienie do choroby Chisy, to jest astmy. Ale to tylko moja interpretacja.

"Pytasz mnie o powód do życia."

No i tu już zaczyna robić się ciekawie. Jako osoba prześladowana w szkole przez wiele lat mogę powiedzieć wam jedno - myśli o tym, że chciałoby się zniknąć, uciec i nie wrócić, a nawet w skrajnych przypadkach samobójcze to norma. Człowiek po prostu nie widzi tego powodu do życia. Po co istnieć, jeśli wokół ludzie potrafią jedynie z ciebie szydzić i są spowici aurą fałszu i sadyzmu?

"Jedynie poprzez upływ płynącego czasu uciekają wspomnienia o bezlitosnym ośmieszaniu."

Święta prawda. Jedynie czas leczy takie rany. Z drugiej strony one nadal gdzieś tam są przez wiele, wiele lat.

"To mocno, głęboko przestrzega mój rozsądek przed zaostrzeniem walki przeciwko nim."

Dokładnie. Człowiek w pewnym momencie zdaje sobie sprawę, że nie ma po co walczyć ze swoimi oprawcami, bo to tylko ich nakręca.

"Niezauważalnie nabyłem nawyk poddawania się."

W pewnym momencie jednak wpada się w taki stan apatii. Koledzy i koleżanki mogą cię ośmieszyć przed całą szkołą, a ty i tak jedynie będziesz potrafiła powiedzieć "To nie było miłe...". Usłyszysz wtedy "Powiedzieliśmy tylko prawdę."...

"Moją wymówką jest to, że dzięki temu stanę się dojrzały."

Słyszeliście kiedyś opinię, że dręczenie w szkole buduje charakter? Durni (innego słowa nie znajdę) rodzice sami nakręcają swoje dzieci, by gnębiły słabszych, by ci stali się silniejsi. I wiecie co? Nie tylko dzieciaki gnębiące w to wierzą - te gnębione też w pewnym momencie mają właśnie taką wymówkę. "Jak przecierpię to, co mi teraz robią, to poradzę sobie w dorosłym życiu ze wszystkim."

"Zastanawiam się, dlaczego wciąż pozwalam na to, by mój głos zanikał.
Nigdy więcej tego nie zrozumiem."

Nie ma takiej osoby, która nie pomyślałaby w pewnym momencie "Co ja tak właściwie robię? Dlaczego tak łatwo się poddaję? Czemu z nimi nie walczę? Muszę się temu przeciwstawić!" Niestety, z własnego doświadczenia wiem, że to absolutnie nic nie daje, co więcej - jest jeszcze gorzej.

"Pytasz mnie o powód do śpiewania."

Tutaj następuje porównanie życia do śpiewania. Chisa jest wokalistą, czyli inaczej mówiąc - kocha śpiewać, to jest jego pasja. Powód do życia.

"Czy jeśli zrobię krok naprzód, znajdę się w rozświetlonej przyszłości?
Prawdopodobnie te słowa, które wypowiem, poprowadzą mnie do odpowiedzi, będą kłębić się nad moją głową."

Przychodzi taki moment, kiedy człowiek mówi dosyć i na całą klasę drze się "Zamknijcie się!". Jaki powinien być tego skutek? Powinni dać ci spokój, ewentualnie nauczycielka powinna zareagować, że coś jest nie tak, po czym zgłosić to wychowawcy. W moim przypadku była ta druga opcja, ale, uwaga, to ja zostałam uznana za tę złą - bo "jestem wrogo nastawiona do ludzi i nie chcę z nimi rozmawiać"... Dlatego właśnie przy kolejnym takim "dosyć" człowiek zaczyna mieć wątpliwości - czy jest sens zrobienia tego kroku naprzód? Czy czeka nas poprawa? Czy może po prostu wypowiemy jakieś słowa, a potem będziemy ich żałować?
- Dlaczego jesteś wrogo nastawiona do ludzi? Dlaczego nie chcesz z nimi rozmawiać?
- Bo wolę zamknąć się w swoim świecie.
- Dziewczyno, jesteś w gimnazjum!
- Może trochę ci dokuczaliśmy na początku, ale teraz próbujemy być dla ciebie mili. Dlaczego nas odrzucasz?
- Nie będę rozmawiać z ludźmi, którzy kiedyś mnie zranili, a teraz udają niewiniątka.
Później była sytuacja, że poszłam do dentystki i nikt mnie nie spakował. Musiałam wracać na drugi koniec szkoły (dosłownie), wejść do obcej klasy, spakować się i wrócić znowu cały ten dystans, tracąc dziesięć albo i piętnaście minut lekcji, bo im się wrzucić zeszytu i piórnika do torby nie chciało.
- Dlaczego mnie nie spakowaliście?
- Przecież powiedziałaś, że nie chcesz mieć przyjaciół.
Taka tam nadinterpretacja moich słów... By the way, co mają przyjaciele do lojalnego spakowania torby? O.o

"Na pewno każdy ma własne prawidłowe rozwiązanie.
Zaplanowane i proste, w związku z tym trudne do zrozumienia.
Prawdą jest, że odpowiedź była we mnie od początku."

No i właśnie. Zawsze jest wielu ludzi z zewnątrz, którzy służą poradą, ale niestety - ich sugestie zazwyczaj są, krótko mówiąc, bezużyteczne. Rozwiązanie takiej sytuacji można znaleźć tylko w jeden sposób - w sobie.

"Jedynie poprzez upływ płynącego czasu uciekają wspomnienia o bezlitosnym ośmieszaniu.
Prawdopodobnie te słowa, które wypowiem, poprowadzą mnie do odpowiedzi, będą kłębić się nad moją głową.
Czy jeśli zrobię krok naprzód, znajdę się w rozświetlonej przyszłości?
Teraz zrozumiałem powód, dlaczego jestem utrzymywany przy życiu.
Silnie rozbrzmiewający głos.
Rozbrzmiewa..."

Jak już mówiłam, dla Chisy powodem do życia jest jego silny głos, śpiewanie, jego pasja. Osoby, które są dręczone w szkole, muszą właśnie odkryć tę pasję. Muszą gdzieś uciec, schować się w tym swoim świecie, spróbować zapomnieć. Bo jeśli nie można z wrogiem walczyć, to przynajmniej trzeba się przed nim dobrze ukryć. Ja uciekłam w naukę, muzykę i pisanie opowiadań. To były jedyne rzeczy, które w gimnazjum utrzymywały mnie przy życiu.

I tutaj pojawia się zasadnicze pytanie. Tekst jest napisany w tak mistrzowski sposób, że aż trudno pomyśleć, iż Chisa nie miał kontaktu z tym problemem. Kann kiedyś mi powiedziała, że podobno najpiękniej uśmiechają się ci, którzy najwięcej wycierpieli w przeszłości.


Czy w tym przypadku również tak jest? Kto wie?