sobota, 6 sierpnia 2016

PKP - Pójdź Kuźwa Pieszo

Myślałam, że bodaj nie dojadę do Iławy dzisiaj.
Bo stwierdziłam, że nie pojadę tym połączeniem, co zwykle.
Tylko wcześniejszym z przesiadką, żeby być szybciej.
Nie mam nic do przesiadek.
Ogólnie przesiadka nie była problemem.
Problemem był pociąg widmo.
Babka w kasie sprzedała mi bilet na pociąg, który istnieje tylko w rozkładzie internetowym, a tak to go nie ma. I na tych papierowych w gablotach też go nie ma...
I utknęłam w Tczewie z biletem na pociąg, którego nie ma.
Rodzice musieli po mnie podjechać, bo oczywiście o tej godzinie do Iławy się nie dostaniesz po 20.
Takie tam zadupie.
I potem miałam pogadankę, że mogłam sobie kupić bilet na intercity albo pendolino, bo były takie, ale ja nie lubię wydawać kasy na siebie...
No cóż, bywa. Pójdź Kuźwa Pieszo, bo to już nawet Poczekaj, Kiedyś Przyjedziemy nie jest.
Najbardziej śmieszy mnie fakt, że konduktor z pierwszego pociągu też się nie zjarzył, że z tym drugim biletem coś jest nie tak.
Chciałam być godzinę wcześniej, byłam godzinę później.
Także tego. Dobranoc? XD