Także zaczynamy.
Kategoria pierwsza: Zaskoczenie roku
The Legendary Six Nine. Zaskoczeniem jest to, że mój gust muzyczny cały czas się zmienia i po przesłuchaniu epki tego projektu, w końcu się do niego przekonałam.

W tym roku poznałam dwa niejapońskie, bardzo dobre zespoły. 2:54 i You Me At Six.
Kategoria trzecia: Najbardziej utalentowany wokalista
Pomijając drobny fakt, że zwycięzca z zeszłego roku wbił się na pierwsze miejsce, to w tym roku urzekł mnie wokal kogoś, kogo wcześniej wręcz nie lubiłam. Ale siła w jego głosie sprawiła, że w końcu przekonał mnie do siebie. Panie i panowie, Jui!
Kategoria czwarta: Najbardziej utalentowany basista
Jak już wspominałam rok temu, u mnie basista musi zrobić tylko jedno, by wbić się do tej kategorii - grać na pięciu strunach. Także przed wami Haku z UNiTE.!
Kategoria piąta: Najbardziej utalentowany perkusista
Najlepszego gitarzysty w tym roku nie ma, więc pozwoliłam sobie wybrać dwóch perkusistów. Dlaczego? Bo po prostu nie mogę się zdecydować.
Najpierw myślałam, że Tero jest oczywistym wyborem. Tero ogólnie należy do zespołu o nazwie Trick, ale doceniłam go po obejrzeniu koncertu Gotcharocki, gdzie często gra jako support i po przesłuchaniu dyskografii Vidoll, czyli jego i Juiego poprzedniego zespołu.
Ale potem poznałam UNiTE. i sprawa przestała być tak klarownie czysta. Sana jest młodziutki, a wymiata na perkusji jak stary wyżeracz.
A poza tym, to fanboy Soana. Jak na jego, że tak to określę, ucznia przystało, musiał wygrać coś, co rok temu wygrał jego mistrz.
Kategoria szósta: Najlepszy zespół
Tutaj żadnego zaskoczenia raczej nie będzie. Panie i panowie, Gotcharocka!
Tylko czekam, aż wbiją się wyżej na razie, jak dobrze pamiętam, są na 12 miejscu.
Kategoria siódma: Najlepszy teledysk
W zeszłym roku było dwóch kandydatów. W tym też.
UNiTE. - "Marble"
Gotcharocka - "Kyousou Royale"
Pierwsze PV jest za efekty specjalne, a drugie za historię i za nich. Powiedzmy, że wolę, jak jrockowcy mają tylko delikatny makijaż, by im się pyski nie świeciły od reflektorów. Też bardzo dobre jest PV vistlip do "Rem sleep", a zwłaszcza "Rem sleep - deregulation version", ale niestety wytwórnia wywaliła to z internetów. ;w;
Kategoria ósma: Najlepsza płyta
W tym roku to nie pełny album, tylko singiel.
vistlip - "Cold Case". Najlepsze, co się w 2015 roku ukazało. Wszystkie piosenki są ciężkie, żwawe i mocno rockowe. Winry lubić, że tak to określę.

I tu chyba was zaskoczę, bo widzę, że to podsumowanie zdominowały Gotcharocka i Unite., tymczasem piosenką roku zostaje...
Inoran - "Beautiful Now"
Ta piosenka jest przepiękna. Cała po angielsku, ale Ino ma dosyć dobrą dykcję, więc tym, co nie lubią japońskiego lub japońskiej muzyki, też może się spodobać.
Kategoria dziesiąta: Najlepsze OTP
Nie wiem, po co ta kategoria istnieje, ale mam z niej śmiech, więc...
Jui&Jun, w skrócie JuJu. Ship idealny.
I teraz czas na marudzenie, czyli to, co wychodzi mi najlepiej.
Kategoria jedenasta: Największe zawody roku
Po pierwsze: "Ginga no oto" Alice Nine. Myślałam, że jeśli Alisu odeszło z PSC, to żeby przestać grać popik. Nie przestali.
Po drugie: "Ikenai kiss" DIV. Chodzi mi o samą piosenkę, nie o singiel, bo pozostałe dwa utwory są świetne. Za dużo autotune'u, za dużo elektroniki, piosenka beznadziejna, tekst też jakiś taki... nijaki. Jedno wielkie nie.
Po trzecie: Diawolf. Tora, Shou, panom już dziękujemy. Do zarzucenia temu projektowi mam dokładnie to samo, co "Ikenai kiss", więc nie chce mi się tego pisać znowu.
Po czwarte: Rozpad ViViD. Dlaczego? Zespół młody, popularny, zbierający fejmy od samego powstania... Żaden rozpad mnie tak nie zasmucił jak ich, bo czekałam na coś osom, a dostałam informację o rozwiązaniu grupy. Kagrra, miała całą dyskografię, THE KIDDIE walnęło "Dystopią", Moran wydał genialne DVD, MoNoLith miało taki utwór jak "Byakuya", byłam na dwóch rewelacyjnych koncertach D'espairsRay, a Lost Ash w sumie ledwo co poznałam, więc nawet mnie to nie obeszło. Ale czekałam na coś epickiego od ViViD, a zostałam z niedokarmieniem mojej miłości do tego zespołu...
Po piąte: Dezert, czyli zespół, do którego dołączył Vivi z Morana (teraz ma przydomek Miyako). Ten zespół gra beznadziejnie. Bo wiecie? Lubię ciężkie brzmienia, ale warto pamiętać, by piosenki miały, no nie wiem, melodię?
Po szóste: KABUKIN. KUŹWA MAĆ, YUUDAI, CZY TOBIE COŚ NA GŁOWĘ PADŁO? ZACHOWUJESZ SIĘ ŻAŁOŚNIE I NIE JAK PONAD TRZYDZIESTOLETNI FACET, TYLKO GIMNAZJALISTA ZE SZKOŁY SPECJALNEJ. Nie obrażając gimnazjalistów ze szkoły specjalnej.
To tyle. Nikt nie musi się ze mną zgadzać. Spóźnionego szczęśliwego nowego roku. :)







