czwartek, 9 lutego 2012

"Gdy zacząłem go wołać, nie odpowiedział..."

On go wołał... Wołał... Nao wołał Isshiego. Na pogrzebie. Wołał. Wołał... I na blogu pisał. Ale on... Nao wołał Isshiego. A ja myślałam, że to fikcja literacka autorstwa Kanako.