niedziela, 18 września 2011

Informacje

Właśnie się dowiedziałam paru rzeczy o Kagrrze,.

Isshi:
- W szkole był dobry z wuefu (ISSHI?! Z WUEFU?! On sobie chyba kpił. Bez urazy, ale pobiec dwa razy do drzewa i wrócić, a potem paść? Na peewno był dobry z wuefu, taak.).
- W szkole nie był dobry z angielskiego (No i teraz wszyscy rozumieją, dlaczego Kagrra, grała w nurcie Angura Kei.)
- W czasie tego wywiadu miał 5 jenów w portfelu (Chyba gumę mógł sobie za to kupić. Dla Nao.).
Akiya:
- Lubi filmy ze studia Ghibli (Akiya oglądający "Ponyo" albo "Totoro". Już wiadomo, kto wymyślił Izumiemu to przezwisko.).
- W szkole był dobry z wuefu (NIE! T_T On mnie demotywuje.).
- W szkole nie był dobry z fizyki (A to to zrozumiałe jest. Ja ledwo miałam 4.).
Shin:
- Potrafi ugotować owsiankę ("Izumida, chcesz owsianki?" "Znowu? Znaczy, oczywiście.").
- Tak, w szkole był dobry z wuefu. (Wrrr, idźcie na jakieś igrzyska paranormalne, żeby Isshi też mógł.).
- (To mnie zabiło.) W szkole był dobry tylko z w - fu, wszystkie inne przedmioty były dla niego czarną magią (Shin jako nie - kujon. Moja wizja świata upadła).
Nao:
- Lubi białe kobiety o pięknych oczach (Nishi, masz szanse!) i "Titanica" (Wiecie, że ten film jest beznadziejny?).
- Zgadnijcie, z czego był dobry w szkole? Z wuefu? Prawidłowa odpowiedź (ONI MNIE... Dobra, no comments.).
- W szkole nie był dobry z matematyki (Nishi, mówi ci to coś?)
Izumi:
- W szkole był dobry z wuefu (Po pierwsze: Wtf? Izumi dobry z wuefu? Nasz Izumi? Po drugie: Oni naprawdę mnie demotywują.).
- W szkole nie był dobry z japońskiego (To ja już rozumiem, dlaczego przegrał, gdy mieli z tych kart odczytywać krzaczki.).
- Wyprodukował jakiś film pt. "Honnki" (Cokolwiek to jest, bo wujek Google robi takie O.O oczy.).

Podsumowując, Kagrra, jako uczniowie byli wysportowani, powiedzmy, że panom na "I" potem się trochę ten fakt zmienił. ^^ Shin jako słaby uczeń, to dalej do mnie nie dociera. Chyba tylko Akiyę potrafię zrozumieć. I Nao trochę. I Izumiego. Bo jak można być złym z angielskiego? Albo ze wszystkiego? No ludzie.