sobota, 5 września 2009

Zły koniec

Jak jeszcze był piękny czas wakacji, zaczęłam czytać jednego fika. Fik mi się strasznie spodobał, czekałam na następne części z zapartym tchem. Za każdą następną częścią śmiałam się coraz głośniej, bo były coraz śmieszniejsze. I nie mogłam się doczekać ostatniej. A potem jeszcze strona zniknęła i bałam się, że nigdy nie dowiem się, jak to się skończyło. Ale strona wróciła, nie wiem czy na szczęście. I dzisiaj Hana mówi mi, że jest ostatnia część. A ja lecę na stronę, czytam... i idę się pociąć. Tak, jeden z bohaterów przyznał się bowiem otwarcie, że jest z kolegą z zespołu i przez to całe PSC ma w tej historii przesrane. I on też, ale ma to w dupie, bo w końcu "zdobył" ukochaną osobę. I czy autorka nie ma czegoś z głową?