poniedziałek, 7 września 2009
Byłam, ale mnie nie było
Dzisiaj źle się poczułam i zostałam w domu. Mama poszła do pracy, a Tata spał. No i wstał, zjadł śniadanie, obejrzał serial i poszedł gdzieś. Stwierdziłam, że może myślał, że śpię i nie chciał mnie budzić. Wstałam, zagrzałam herbatę i poszłam znowu się położyć. Wcześniej zauważyłam, że jedne drzwi nie są zamknięte i zamknęłam je. Tata wrócił, pochodził i znowu wyszedł. I kiedy wrócił na obiad, nie spytał mnie, czy lepiej się czuję czy coś. I po prostu spytałam się go, czy zauważył, że byłam cały czas w domu. A Tata na to "Co?". I się okazało, że myślał, że jestem w szkole. A gdy przepisywałam lekcje, Tata przyszedł i woła "Jest tu kto?". A ja mówię "W moim pokoju". A Tata znowu się zdziwił. Mama przyszła i to samo. No i co? Byłam, czy mnie nie było?