Hej. Nie zwracajcie uwagi na godzinę, jestem nocnym markiem.
Ogółem to tak. Zacznijmy od tego, że przestałam być ruda. Znudził mi się ten kolor, poza tym stwierdziłam, że rudy jest jak skórzane ciuchy - fajnie wygląda na innych, nie na mnie. Wróciłam do czerni, walnęłam sobie pasemka. Nie powiem, w jakim kolorze, bo będziecie się śmiać. XD
I wiecie co? Poznań jest drugim miastem, zaraz po Helu, gdzie czuję się jak w domu. Nigdy nie czułam się tak w Iławie. Nigdy nie uznawałam jej za swoje miasto.
A no i ludzie... No cóż. Okazuje się, że jedni zmądrzeli, a inni...:
a) Zwariowali na punkcie mody i szpanu.
b) Wykorzystują cię jak osobistą kurtyzanę do własnych zachcianek i nie potrafią się za to odwdzięczyć.
c) Rozpowiadają o tobie plotki, które są takim przekręceniem faktów, że wszyscy, co znają prawdziwą wersję wydarzeń, mają bekę życia, łącznie z tobą.
Poza tym, spędziłam naprawdę miły weekend z Haną i Rei. Było sushi, muzyka (nie tylko japońska) i nabijanie się z głupich filmików na YouTube.
I nie wiem, jak to zacząć. Hm... Może prosto z mostu? No dobrze. *bierze głęboki wdech* Nie jestem singlem. Mam chłopaka i jestem szczęśliwa. Będę go nazywać Torumi, bo nienawidzę bawić się w zdrobnienia typu "Słoneczka", "Pysiaczki", czy inne "Świneczki". Tak naprawdę ma na imię Jakub i jeśli cofniecie się do października, to przeczytacie o tym, że jest moim współlokatorem, także daleko do niego nie mam. :)
To chyba na tyle. Powiem jeszcze tylko, że życzę osobom wymienionym w podpunkcie C, by przyśnił im się ich najbardziej obleśny nauczyciel w męskich stringach (wow, ale hejt, jestem takim złem wcielonym). :)