czwartek, 7 kwietnia 2011

Pośmiejmy się!

Poszłam dzisiaj do sklepu zoologicznego po glonojady. Wracając do domu z wprost gigantycznymi rybami, doszłam do wniosku, że jednego nazwę Kou-chan, a drugiego Juni. Czemu? Już tłumaczę.

Kou-chan od Kousuke. Kousuke - imię Keiyu. Wzrost Keiyu - 156cm.

Juni od Jun. Jun - imię Yomiego. Wzrost Yomiego - 155cm.

Pośmiejmy się więc! Tak, te rybcie są małe. Wiem, jestem złośliwa. Uczyłam się od najlepszych. *patrzy na zdjęcie Isshiego*

Ogólnie glonojadki nie chciały za nic wyjść z tej reklamówki. Ja je wylewam, a te się przyssały i nic. Wody prawie nie ma, a te nic.

Juni od razu przyssał się do szyby, Kou-chan do liścia. Aż mi się chciało powiedzieć "Smacznego".

Wiecie, że ryby potrafią dwa razy okrążyć akwarium, podążając za palcem, a gdy w końcu go dziabną, to uciekają? No chyba, że są jakieś narwane. Jedna taka była. Ale dziabnięcie przez rybę tak śmiesznie łaskocze.